Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (11/102) > >>

Yarpen aep Thor:
- Prędzej po tobie cepie. Yarpen zdzielił Mirzaka po łbie z otwrtej dłoni. - Te dwa smoki to tłukło z 30 ludzi, w tym wampir z dziwną świconcą łapą.

Kenshin:
Widok jedzącego Themo go trochę zniesmaczył, ale co on mógł na to poradzić. Starość nie radość można rzec, ale jego samego łamało w kilku miejscach, lecz żyjąc pośród natury mniej to doskwierało niż w mieście zwłaszcza, że do specjalnych ziółek miał nie daleko. Rozbawiła go natomiast rozmowa dwóch krasnoludów. Ten lud uparciuchów zawsze miał w sobie coś takiego, co go bawiło stare przywary i przyzwyczajenia głęboko mięli zakorzenione. Taka nietypowa kompania powinna sobie poradzić, a nawet jeśli nie to i tak będzie wesoło! 

Mirzak aep Rothgar:
- Ała! No dobra, dobra... Podano po dziennej racji rumu, Mirzak wychylił na raz. - A ten. Piraci z Chatal to sraka nie piraci. Wracając do polytiki. Ostatnio najwincyj Torreno łupi.

Zaidaan:
Emerick mimo wszystko wolał swoją karafkę z krasnoludzkim spirytusem niż ten rum. Wyciągnął zza pazuchy i wziął łyka. Chowając chuchnął i złapał za pajdę chleba. Gdy już zjadł chleb odpowiedział na słowa Mirzaka.
- Gdyby tak było, to bym się nimi nie przejmował. Ostatnio widziano okręt piracki, a na pokładzie zamiast zwykłych piratów, to chodziły jakieś potwory o głowach rekinów lub szczypcach zamiast ręki.

Mirzak aep Rothgar:
- Davy Jones i Latający Holender to mit Poruczniku. Nie ma czegoś takiego. Odpowiedział gdy usłyszał jak Emerick opowiada bajki zasłyszane od pijanego rybaka.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej