Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (10/102) > >>

Mirzak aep Rothgar:
- Zagraża Valfden? Ubić chuja i kuniec! Powiedział zabierając się za jajecznicę na kiełbasie.

Zaidaan:
- Jak takiś mądry to go ubij! - ugryzł kiełbasę i przegryzł pajdą chleba. - Smok to nie jest byle jaszczuroczłek!

Kenshin:
- Coś się wymyśli Emericku spokojnie. Mirzaka zignorował, bo widać, że to taki chłopek roztropek z jednym punktem widzenia. Inni pośród załogi byli bardziej rozsądni. Czarny ork zaprzestał rozmowy, za to zajadał się jajecznicą, bo ile można jeść dziczyzny?
Dobrze, że nie dziczyzna! Ja nie czuję głodu, ale weź ileż można to samo jeść przez tyle lat? Na sam widok mam dość.
Wtrącił się demon w głowie orka, nie pozostało nic innego jak się najeść do syta, bo w końcu jak ktoś robi to smakuje to lepiej!

TheMo:
Themo zajadał się spokojnie kiełbaską i jajkami. Jemu dostała się dość długa parówa, której nie dawał rady wsadzić na raz do ust, więc musiał chłapać po kawałku, by się nie zakrztusić. Do tego dwa jajka, które na początku pomiział widelcem, by łatwiej się je jadło. Lecz na początek wbił kiełbasę na widelca i kąsał raz po raz, aż ta powoli znikała w jego wnętrzu, a po brodzie ociekał tłuszcz. Otarł go kciukiem i oblizał. Następnie wziął jedno jajko, które troszkę uciekało, więc musiał się nachylić i niemal je wciągnąć. Po posiłku wytarł się rękawem.

Mirzak aep Rothgar:
- Świntyj pamienci Aragurn ujebał dwa. Kilka kusz Varrokańskich, w Ekkerund zrobio jajiego pazerfołsta i po gadzie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej