Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Braterska pomoc
Torstein Lothbrok:
Torstein z kolei milczał resztę rozmowy. Obserwował. Gdy Anna zbliżyła się do Melkiora, dracon poczekał chwilę, po czym odkaszlnął. Donośnie, dobitnie.
- Yyy, miło panią poznać - powiedział do księżnej. Skłonił się lekko, przy czym przypadkiem pacnął Nawaara po łbie skrzydłem.
Nawaar:
Wysiedli z karocy, przed bogatym pałacem. Wszystko było wielkie i z każdego elementu wylewał się przepych. Prawie jak domu. Pomyślał patrząc na pałac. Nawaar czuł, że warto będzie się zakręcić, gdy ważniacy będą rozmawiać. W takim pałacu roi się od pokoi i skrytek oraz ukrytych komnat, bo sam to przerabiał to doświadczenie w obsłudze tego mieć będzie. To było jednak na drugim planie, bo na pierwszym była księżna z szambelanem. Oficjalnego przywitania nie było choć tego wymagały zasady zamiast, tego było pójście w ślinę księżnej i elfa niemal natychmiast! Ciemnoskóry też czuł zażenowanie całą sytuacją i dobrze rozumiał szambelana stojącego przed nimi, jednakże pierwszy głos zabrał dracon co również nie powinno mieć miejsca i w swojej smoczości, trącił skrzydłem w głowę maurena. Ciemnoskóry również się skłonił, lecz bez słów. One nie były potrzebne, bo już padły.
Kazmir MacBrewmann:
- Ruiny są kunańskie. Odezwał się centaur - Nie mam pojęcia czy ktokolwiek je badał. Na razie nie orku, ale kiedyś trzeba będzie. Nie da się w nieskończoność ignorować komarów.
Shandris:
-Interesujące. Poznałam kunan w czasie wyprawy przeciw demonom z Bisory. Polubiłam ich lud, choć tak dużo czasu z nimi nie spędziłam. Może więc dowiemy się jeszcze czegoś ciekawego. Może czegoś z początków ich rasy.
Melkior Tacticus:
Melkior też był zaskoczony, szambelan krząknął. Elf odkleił się od Anny, strząsnął niewidzialny pyłek z pancerza.
- Coś się stało Barnabo że wysłaliście po nas karocę?
- Z Jego Wysokością jest znowu gorzej. Delegacja ruszyła za szambelanem. - Stąd pośpiech. Król chce abyście jak najszybciej z Anną wzięli ślub.
- Ale... przecież tego się nie zorganizuje w dwa dni.
- Powtarzam to samo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej