Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (75/102) > >>

Torstein Lothbrok:
- A po co miałbym chcieć się odmienić? - zapytał retorycznie, eksponując długie i zakrzywione pazury, jakimi obdarzone były jego dłonie.

Nawaar:
Smok mógł nie zrozumieć pytania ciemnoskórego, bo to nie o niego mu chodzi.- Moje pytanie nie dotyczyło bezpośrednio twojej osoby, tylko ogółu czy da się taki proces odwrócić? Zapytał jeszcze raz póki karoca nie dojechała do pałacu. Konie ciągnące ją musiały mieć nie lada problem, żeby całe towarzystwo uciągnąć i to jeszcze pod górę.

Melkior Tacticus:
- Nie da. A mówi ci to syn alchemika. Ojciec w swoich notatkach pisał że to jest obecnie niewykonalne, odwrócenie mutacji... bywa ryzykowne. Taka mikstura wyleczenia wampiryzmu ma na przykład 50% szans powodzenia.

Zaidaan:
Po ścięciu margrabiego, porucznik ruszył do swojej komnaty, gdzie sięgnął po pióro i papier, by napisać list do Wielkiej Kapłanki, że prośba została spełniona, a w skrzynce znajduje się podarunek. Gdy już to skończył, wyszedł z powrotem na dziedziniec, gdzie zajął się organizacją fortu, warty, patrole i tym podobne. W tym czasie dobiegł do niego jeden z szeregowych. Popatrzył na Leonarda trochę jak na niesprawnego na umyśle.
- Jakie znowu kwiaty? Piłeś coś, szeregowy?

Leonard:
-Tak jest! Znaczy nie... yyy... znaczy tak... Płynie w naszą stronę pięć obcych okrętów, co na żaglach mają kwiaty. Symbole kwiatów, znaczy się! - Sprostował Leonard.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej