Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (76/102) > >>

Zaidaan:
- Kolejni... Ogłosić alarm, wszyscy na stanowiska bojowe! Nie strzelać bez wyraźnego rozkazu!
Emerick rozdał szybko pierwsze polecenia i ruszył na mur, skąd Leonard widział okręty i zawołał kogoś z lunetą. Spojrzał przez nią na zbliżających się gości.

Nawaar:
- O miksturze na wampiryzm czytałem ulotkę dość ciężka sprawa z tym, lecz sama przemiana też jest ryzykowna, ale pewnie są tacy, co przemienieni być nie chcieli, tylko zwyczajnie wampir ich zaatakował. Smutny to los kiedy nie chce się być przemienionym. Uzewnętrznił swoje odczucia dotyczące przemian w różne istoty.

Kenshin:
Kenshin nie do końca rozumiał, co brodacz powiedział. Było to takie dziwne, jakby rozumiał driady, a potem raptem nie. - Pamiętaj o szkodach górniczych. Zaśmiał się. - Moim zdaniem rozumiesz driady, bo sam powiedziałeś, że wycinanie drzew narusza ekosystem na ładnych parę lat i o to w tym wszystko chodzi. Miną lata nim on odrośnie a one same zasiedlą go na nowo. Dlatego walczą, o niego jak ty byś za swoją górę, bo są nieodłączną częścią tego świata tak samo jak lasy, żeby istnieć muszą się bronić one nie mają chęci podbijania i władania miastami, co jest raczej oczywiste z ich natury, gdyż chcą być niezależne. Bardziej wyjaśnić chyba, nie umiał.

Melkior Tacticus:
Fort.

W Flamingu zawrzało, wszyscy zajęli stanowiska, szykowano armaty i amunicję. Okręty zaś zbliżały się szybko.

Melkior&reszta

- Niestety. Jak umrzesz po wypiciu mikstury twa dusza dalej jest przeklęta, nie da się nawet wskrzesić.

Shandris:
-Powiem ci inaczej krasnoludzie. Istoty im podobne myślą bardzo pierwotnie. Nie znają granic, nie znają pojęć jak państwo i wszystkich innych ograniczających światopogląd. Zanim wszystkie cywilizacje zaczęły powstawać, świat należał do każdego i takie właśnie podejście reprezentują driady. Po prostu są razem, grupą, która uważa że miejsce w którym żyją jest dla nich najbardziej odpowiednie i że nikt nie powinien sobie rościć prawa do nich. Jednak problemy wynikają właśnie z walki o surowce naturalne. - tłumaczyła. -One nie tylą roszczą sobie prawa do miejsca gdzie żyją, tylko walczą z tymi którzy próbują to zrobić. Z kolei co do asymilacji ciężko jest narzucać innym własną wolę i światopogląd. Nigdy nie będzie w stanie spojrzeć na to ich oczami bo jesteś sobą, tak jak one. Wolność jest jedną z najbardziej cenionych rzeczy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej