Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (45/102) > >>

Mirzak aep Rothgar:
- Ehe, śpij w rakim razie. Wstał i poszedł.

Egbert:
-Komandorze.- Egbert przywitał się salutując. -Mam nadzieję, że nasi na Vrih nie załatwili jeszcze wszystkich jaszczurek. Srogo bym się zawiódł.- Rzucił niby żartem, jednak trochę na poważnie. Prawda była taka, że brak przeciwników faktycznie by go zasmucił.

Zaidaan:
Popatrzył jeszcze chwilę na mapę. Zastanawiał się jak na Ghuruk reagują na pojmanych szlachciców. Może udałoby się zarobić coś extra, za uwolnienie margrabiego? Dopił duszkiem resztę wina i wstał poprawiając swój mundur. Sięgnął po szablę opartą o krzesło i przyczepił do pasa. Spojrzał jeszcze za siebie na odchodne i wyszedł. Ruszył powoli korytarzem w kierunku lochów, gdzie powinien czekać ich jeniec.

Shandris:
Elfka usłyszała w mieście, że ruszyła pewna wyprawa i poszukuje dalej chętnych do dołączenia. Udała się więc do wsi Łęciny, bo tak nazwę nosiła. Tam znalazła fregatę biorącą na pokład chętnych i nie tylko. Powiedziano jej, że powinna poszukać niejakiego Melkiora Tacticusa. Będąc na pokładzie zaczęła pytać.
-Przepraszam, czy nie wiesz gdzie mogę znaleźć niejakiego Melkiora?

Vulmer:
- To tamten brzydal. Wskazał elfce elfa stojącego przy kajucie kapitańskiej inny elf, wchodzący za nią po trapie. Nie widział brata lata. Trudno się spotkać rodzinnie gdy wrogowie ojca chcą (chcieli bo już nie żyją) zabić ciebie i matkę która uciekła  aż na pustynie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej