Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Braterska pomoc

<< < (31/102) > >>

Kenshin:
Wszyscy pod wodzą Kenshina dotarli na plażę, gdzie rozpoczęto szykowanie dogodnych pozycji strzeleckich nim nadejdzie atak. Jaszczuroludzie jak i bękarci a nawet sam ork, nie będą wiedzieć, co ich tu spotka. Teraz część ludzi została oddelegowana do wykopania latryn, lecz kto będzie wtedy myślał, o defekacji kiedy rozpoczną się walki? Pewnie, niektórzy od odniesionych ran zrobią to i owo, bo wojna to nie przypinanie sobie orderów, ale śmierć w szczynach i gównie. W każdym razie podszedł do Mirzaka, gdy przestał się rozglądać.
- Słuchaj potrzebni mi będą łącznicy, bo zostaniemy podzieleni na część strzelecką oraz puszczających siano. Wskaż mi dwóch ludzi, którzy są najbardziej operatywni.
Trzeba jeszcze ustalić kilka rzeczy, przed przybyciem materiałów.


// Mogę dostać statystyki wojowników?

Mirzak aep Rothgar:
//Dostaniesz, musze poprawić bo mają eszcze stare kusze.

- A skund ja mom ci to wiedzieć? Ja ni znom każdego w kompanii. Łącznika chcesz? To tego maurena wyź. Leonard mu. Wskazał na kopiącego kawałek dalej szeregowego.

Kenshin:
- Dobrze zapytam go. Ork przez moment nie wiedział czy kransolud, oburzył się czy po prostu tak mówi w nerwach, jednakże polecił on maurena, który był bardziej milczący, ale najważniejsze, że swoją pracę wykonywał. Chyba właśnie takich ludzi poszukują bękarty. Mało mówiących, a robiących za trzech. Kenshin musiał przerwać wykonywaną pracę, by móc ze śniadym człowiekiem porozmawiać. - Leonardzie mogę na chwilę? Powiedział do niego grzecznie i spokojnie.

Leonard:
-Co się stało?- Zapytał przerywając pracę. Leonard cieszył się, że ten ork jest po ich stronie. Nie chciałby zmierzyć się z tą bestią w walce, zwłaszcza że widział jak on walczy. Druid był trochę straszny, ale zachowywał się raczej przyzwoicie. Póki co nie było powodów by mu nie ufać. Tylko skąd on zna moje imię? Czy to jakaś magia?

Kenshin:
Ork wyszedł do maurena z propozycją, która może pomóc wszystkim w boju.- Zamierzam podzielić wojowników na trzy grupy i będę potrzebować łączników w każdej. Zechcesz zgodzić być się w jednej z nich? Ktoś będzie musiał mnie informować, o stanie wojska i myślę, że wszystkiego sam nie ogarnę, gdy rozpocznie się chaos, bo chce, żeby było jak najmniej strat po naszej stronie. To jak zgodzisz się? Pasterz stworzenia spojrzał w oczy Leonarda, jakby chciał przeczytać jego myśli.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej