Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Braterska pomoc
Kenshin:
Spojrzał na mapę i stwierdził to samo, co Emerick, ale miał jedno małe "ale", gdy elf wyszedł. - która nie jest mała. Patrolować całą zatokę będzie ciężko w dwustu ludzi i do tego trzeba jeszcze, obstawić działa na fortecy. Trzeba dobrze rozdysponować wojowników i nie może zawieść logistyka, bo jak się przebiją i zaokrętują może być bardzo ciężko. Może ludzie to wiedzieli, a może nie jednak trzeba było pewne sprawy zaznaczyć. - Mogę to zrobić, tylko jakie miejsce mam obrać? I czego konkretnie szukać? Wroga, zwierzyny czy po prostu zrobić zwykły rekonesans bez żadnych konkretów? To były ważne pytania, na które chciał znać odpowiedź. Mogła być ona nawet połowiczna.
Yarpen aep Thor:
- Patrole patrolami, ale myślę powinniśmy okopać się na plaży na wschód od fortu. Powiedzmy pół... no kilometr. Wskazał na mapie. - Połowe naszych ludzi, reszta zostanie tutaj. Okopani na plaży będą mieć wsparcie dział. Możesz wziąć paru ludzi i wybrać miejsce. Poruczniku? Co myślisz?
Zaidaan:
- Brzmi dobrze, Kenshin przejmie dowództwo nad tamtą grupą na plaży i okopie się na pozycjach. I jeśli możesz to rozejrzyj się po wybrzeżu i spróbuj przygotować wstępnie jakieś pułapki gdyby jaszczury chciały się tam zdesantować. Wypadałoby też wysłać kogoś do tej wiochy na południowy zachód by był tam naszymi oczami i w razie czego nas poinformował wysyłając wiadomość gołębiem lub przyjechać jak najszybciej. Myślę, że ty Yarpen zostaniesz tutaj i zajmiesz się przygotowaniem fortu na przywitanie gadów, a ja wypłynąłbym zorientować się jak wygląda sytuacja na morzu.
Kenshin:
Kenshin wpadł na kilka pomysłów z marszu, lecz nie wiedział czy zastanie odpowiednie materiały. - Dobrze, ale mam kilka pytań. Wyspa jest w stanie zaopatrzyć mnie w drewniane pale z naostrzonymi końcami oraz duże ilości siana zbite w kilka dużych kul? Zaostrzone końce skierujemy ku morzu, żeby przeciwnik nie rozproszył się i zbił w grupę wtedy, zrzucimy kule z wydm, które następnie się podpali dewastując szeregi wroga, jednakże najpierw przeprowadzi się ostrzał z łuków i kusz, żeby było klasycznie. Damy radę się w to zaopatrzyć? Plaża to nie miejsce na wyrafinowane pułapki w puszczy Kenshin mógłby sobie, pozwolić zdecydowanie na więcej, lecz jak to mawiają pracuję się tym, co ma pod ręką.
Yarpen aep Thor:
- Myślę chłopi z pobliskiej wsi nam dostarczą co trzeba, na statku było siano ale tylko dla koni. Dam ci 5 beczek mojej mieszanki, możecie to rozlać na plaży w wykopanych rowach. Ta łatwopalna ciecz strasznie wolno schnie i wsiąka, i lepi się jak klej. Nazwałem to napalm. Weź wpierw Mirzaka i Leona i znajdźcie fajne miejsce. Potem wystrzelcie zapaloną strzałę, to wyślemy ludzi. Emerick, ale Pięść odpłynęła po reszte ludzi, będzie za tydzień.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej