Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cień króla
Feanor Ihareg:
-Nie. Wrócimy tutaj wkrótce większą grupą. Wtedy wyprawimy im porządny pogrzeb, a ruiny jeszcze raz przeszukamy.
Powiedział Kord. Drugi Bękart mu przytaknął.
Dragosani:
- Jak uważacie - odparł Drago. - Ruszajmy więc do waszego obozu. Czeka nas nieco marszu, więc nie ma się co ociągać. - Po tych słowach ruszył w drogę powrotną.
Feanor Ihareg:
Już wkrótce cała trójka była na powrót w obozie...
Najemnicy pełniący wartę na murach szybko wpuścili ciebie i ocalonych Bękartów do środka, oraz posłali po Arnulfa. Mężczyzna pojawił się niemal natychmiast. Zanim jednak z tobą porozmawiał, odciągnął na bok Korda i zamienił z nim kilka słów. Później wrócił do ciebie.
-Dziękuję. Kapral streścił mi co się stało. Bez twojej pomocy nie daliby rady. Masz naszą wdzięczność, Randy. Należy ci się też jakaś zapłata. Mamy tu trochę gotówki. Chociaż... Może zamiast pieniędzy wolałbyś to zwierzę. Jakiś czas temu znaleźliśmy w górach ciekawy okaz. Podobno niektórzy potrafią przyuczyć je tak, by pomagały im w walce.
Dragosani:
Gotówka ne interesowała Draga. Za to druga propozycja Bękarta wydała się dość intrygująca.
- Zwierze? - zapytał wampir. - To ciekawe. Co to za zwierzę? - dopytał.
Feanor Ihareg:
-Młody Sirin. Jego matka padła ofiarą jakiegoś dużego wampira. Zabraliśmy go ze sobą, bo te zwierzęta są dosyć rzadkie. Planowaliśmy go sprzedać, ale może tobie bardziej by się przydał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej