Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cień króla
Dragosani:
Nazwa wyprawy: Cień króla
Prowadzący: Fëanor Ihareg
Wymagania: rasa wampir, chęć zostania wampirem naczelnym
Uczestnicy: Dragosani
- Na północ? - powtórzył Drago. - Zgaduję, że chodzi o Revar. Cóż innego mógłbyś mieć na myśli? W jakim celu mam się tam udać?
Feanor Ihareg:
-Wiedzy o tym jak osiągnąć ten wyższy stopień rozwoju nie da się przekazać słowami. Te sekrety będziesz mógł wyczytać tylko z krwi. Nie może to być jednak moja krew. Potrzeba posoki starszego wampira, który zatracił się w swojej dzikości. Nie może to być jednak bezmyślny potwór. Wiem tylko o kilku osobnikach, które spełniają te... wymogi. Ciężko będzie znaleźć któregoś z tych wampirów. Żyją w Revar, ale nie lubią się ujawniać.
Dragosani:
- Rozumiem - odparł Drago. - I to ma sens. Jak te osobniki są nazywane? Jak wyglądają? Jakieś cechy charakterystyczne? Muszę wiedzieć na co polować.
Feanor Ihareg:
-Niektórzy zwą ich Ukrytymi, ze względu na wielką skrytość która ich cechuje. Większość mieszkańców Revar w ogóle nie ma bowiem pojęcia o ich istnieniu. Ci zaś, którzy się z nim zetknęli, nazywają ich niekiedy po prostu bestiami. Pomimo posiadania humanoidalnej postaci, wampiry te mają wiele cech zwierzęcych. Skrzydła, długie szpony... Jako wampir naczelny sam będziesz w stanie dokonać podobnych transformacji swojego ciała, jednak ty będziesz mógł w dowolnej chwili wrócić do swojej pierwotnej postaci. Ukryci tego nie potrafią. Już na zawsze pozostaną w fazie niepełnej przemiany w potwora.
Dragosani:
- Skrzydlaty wampir o dużych szponach i humanoidalnych kształtach. Nazywany Bestią albo Ukrytym - podsumował Drago. - Tyle chyba wystarczy na początek. Udam się więc do Revar i tam rozpocznę poszukiwania. Myślę, że popytanie pośród tamtejszych łowców i myśliwych będzie dobrym punktem zaczepienia. - Wstał z krzesła. Poprawił pancerz. - Tak więc spotkamy się za jakiś czas. Czas przypomnieć sobie dawne lata polowań na dzikie wampiry. Do zobaczenia zatem! - pożegnał się z Feanorem i udał się do wyjścia z dracońskich tuneli. Musiał dotrzeć do stajni krasnoludzkiego miasta, po swojego konia. Już teraz rozmyślał nad sposobem podejścia do tego polowania.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej