Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cień króla
Dragosani:
Krew dzikiego wampira zrosiła lśniący grot włóczni. Pchnięcie jednak nie zabiło stwora, raniło go tylko. Jednak zawsze to korzyść dla Draga. Dziki wampir wspiął się na sufit i skoczył zeń na króla. Dragosani musiał wykorzystać całą swoją szybkość, aby uniknąc przygniecenia i śmierci pod gradem ciosów pazurami i kłami potwora. Uskoczył w bok, unikając tego smutnego losu. Momentalnie jednak doskoczył do potwora, który to znalazł się na ziemi i zadał potężne pchnięcie włócznią, wycelowane w czaszkę wampira.
Fenorum 1/1 (ranny)
Feanor Ihareg:
Dziki spróbował odbić lecący w jego stronę grot włóczni przy pomocy swoich pazurów, jednak z powodu otrzymanej przed chwilą rany podniósł łapę o ułamek sekundy za późno. Twoje pchnięcie przebiło łeb potwora i zniszczyło mózg, doprowadzając tym samym do jego śmierci. W jednej chwili potwór runął na ziemię i znieruchomiał.
Dragosani:
Dragosani zadał drugi cios, aby jeszcze bardziej zniszczyć mózg dzikiego.
- I leżeć mi tu, nie wstawać! - warknął. Oczyścić grot włóczni z krwi. Rozejrzał się jeszcze po pomieszczeniu, po czym je opuścił. Wyszedł aby poszukać ocalałych Bękartów. Dwójkę z szóstki.
Feanor Ihareg:
Bękarty czekały na ciebie przed wejściem do ruin. Nie wyglądali jakby byli w pełni sił, ale przynajmniej oboje byli już przytomni i poruszali się o własnych siłach.
-Udało ci się?- Zapytał Kord.
Dragosani:
- Tak - odparł wampir. Nie było sensu mówić coś więcej ns ten temat. Fen był i teraz nie ma fena. Z tego co wiedział Drago, wampiry te były niezwykle rzadkie. Stały się więc teraz nieco rzadsze.
- Powinniśmy zabrać coś z ciał waszych poległych kompanów? Jakieś oznaczenia, nieśmiertelniki? - zapytał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej