Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cień króla

<< < (9/33) > >>

Dragosani:
Wampir milczał przez moment. Ale tylko krótki moment.
- Poszukam ich - odparł po krótkim namyśle. - Północno zachodni las, tak? Jak daleko? Bym zostawił tutaj konia. Nie chciałbym narażać go na tego typu polowanie. Sam będę się sprawniej poruszał. I jak liczny był ten wasz patrol?

Feanor Ihareg:
-Na pieszo będą jakieś dwie, może trzy godziny drogi. O konia nie trzeba się martwić, mamy tutaj stajnię. W tamtym zwiadzie uczestniczyło sześciu chłopa. Zanim powiesz, że to za mało jak na tutejsze klimaty, to pomnóż sobie tą liczbę przez dziesięć! Bo tyle warty jest każdy z moich ludzi, jeśli przychodzi do walki z wampirami. Radzę więc uważać.

Dragosani:
- Dla nietoperza będzie krócej - odparł z uśmiechem Drago. - Czyli wampirów tam na jakieś sześćdziesiąt chłopa. Więc może będzie to w miarę wyrównana walka. No nic, jest jeszcze coś co powinienem wiedzieć? Jeśli nie, to oddam konia do stajni i wyruszam.

Feanor Ihareg:
-No tak, nietoperz... Dowodzący zwiadem to Kord. To chyba wszystko, chyba że chciałbyś jeszcze o coś zapytać.
Arnulf wykonał gest ręką, przywołując do siebie dwóch Bękartów.
-Dajcie konia Randyego do naszej stajni. Tylko uważać na niego!

Dragosani:
- Uważajcie na palce - dodał od siebie wampir, zeskakują z konia i oddając komuś tam lejce. - On lubi gryźć obcych. - Potem zwrócił się do Arnulfa. - Więc ja wyruszam. Przy dobrych wiatrach wrócę za kilka godzin. - Po tych słowach na oczach Arnulfa przemienił się w nietoperza i jako mały ssak potrzepował przez moment w powietrzu skrzydełkami, po czym pomknął w stronę, gdzie miało znajdować się leże wampirów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej