Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cień króla

<< < (8/33) > >>

Feanor Ihareg:
-Do niedawna dowodził tam Targon z Blavik An, ale jakiś czas temu zaginął. Chyba jeszcze nie wyłonili nowego przywódcy, może ciągle liczą na jego powrót. Radzę pytać o Lorna i Gestaha. To weterani i jedni z najlepszych łowców w osadzie. Kawałek możemy cię odprowadzić, po drodze będzie nasz obóz.

Dragosani:
- Dzięki za informację - podziękował Drago/Randy. - I za kompanię. Dobrze jest spotkać przyjazną twarz w tak niebezpiecznej okolicy. Dawno tutaj nie byłem. Którędy najlepiej jechać aby jak najszybciej dostać się do Progów? - zapytał.

Feanor Ihareg:
-Po dotarciu do naszej strażnicy będziesz musiał odbić na północny wschód. Jadąc w tamtą stronę prędzej czy później trafisz na miejsce. Progi ciężko przegapić, to ostatnia osada w tej okolicy. No, jeśli nie liczyć Ereno. Tyle, że tamtejsze krasnoludy rzadko wyściubiają nos poza swoje bezpieczne mury.

Po jakimś czasie dotarliście do obozu Bękartów

Dragosani:
Dragosani udał się za Arnulfem do obozu Bękartów. Jak się okazało zajmował on starą strażnicze. Wamporowi coś zaświtało.
- Pamiętam to miejsce - stwierdził. - Jeszcze z czasów Łowczych. Ileż to lat minęło... - Uśmiechnął się lekko.

Feanor Ihareg:
-Ho, czyli bywałeś już w tych stronach. W zasadzie, to przydałaby się nam pomoc kogoś kto potrafi własnoręcznie wykończyć całą zgraję krwiopijców. Ciężko mi to przyznać, ale taka prawda. Jeden z naszych patroli zaginął w lesie na północnym zachodzie. W tamtej okolicy znaleźliśmy coś na kształt sporego gniazda dzikich wampirów, ale tych co to wyglądają jak bestie rodem z Otchłani.
Mężczyzna zrobił krótką pauzę, jakby się wahał.
-Wiem, że nie jedziesz w tamtym kierunku. Gdybyś jednak chciał trochę nadłożyć drogi i sprawdzić, czy któryś z naszych zwiadowców przeżył... Nie tylko zarobisz sporo grzywien, ale i udowodnisz że nie każdy z was to potwór. No, to co powiesz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej