Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cień króla

<< < (7/33) > >>

Dragosani:
- Niestety nie mogłem zatrzymać się tam, aby pomóc mieszkańcom doprowadzić wioskę do porządku - dodał Antares. - A pomoc by im się pewnie przydała. I nie ma czego wybaczać, wiem, że północ jest dzika i niebezpieczna. Głównie przez moich zdziczałych krewniaków. Bo braćmi ich nie nazwę. Witaj zatem, sierżancie Arnulf. Ja nazywam się Randy. - Skoro nie poznali go, uznał, że warto podtrzymać anonimowość.

Feanor Ihareg:
-Jeśli nie masz się za ich brata, to może się dogadamy.- Arnulf gwizdnął głośno, a sześciu jeźdźców podjechało bliżej niego.
-Ruszajcie sprawdzić te wioskę. Pomóżcie im, ale najpierw upewnijcie się że w okolicy nie ma więcej krwiopijców.
Jeden z konnych odpowiedział salutując dowódcy i już po chwili pół tuzina Bękartów pędziło w kierunku, z którego przybyłeś.
-Więc dokąd tak ci spieszno, Randy, żeś nie mógł się tam zatrzymać?

Dragosani:
Drago odprowadził wzrokiem odjeżdżających Bękartów.
- Poszukiwania - odparł w końcu na pytanie. - Gdzieś w Revar grasuje podobno pewien wampir. Nietypowy wampir. Bardzo potężny. Humanoidalny, ze skrzydłami. Nazywają go Bestią z Revar albo Ukrytym. Słyszałeś może jakieś pogłoski o czymś takim?

Feanor Ihareg:
-W życiu.- Arnulf splunął. -I mam nadzieję, że w życiu czegoś takiego nie spotkam. Może łowcy z Progów będą coś wiedzieć. To oni dali nam cynk odnośnie tej bandy, którą załatwiłeś. Wpadli na nich w trakcie polowania. Mogli uciekać i od razu polecieć po nas, ale woleli walczyć. No, i teraz mają. Większość drużyny łowieckiej zginęła.

Dragosani:
- Progi mówisz... [/i[- mruknął wampir. - To chyba pozostaje mi się tam udać i popytać. Możesz podać mi jakieś imiona? Tak abym wiedział z kim rozmawiać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej