Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cień króla

<< < (23/33) > >>

Dragosani:
- Wampidemon? - powtórzył Drago. - Więc któż lepiej nadałby się do walki z tym stworem, jeśli nie ja? - zapytał. - Chcę poszukać tej bestii i zabić ją, by nie niepokoiła przyszłych podróżnych i Pudlaka. To może uratować wiele osób przed śmiercią.

Feanor Ihareg:
-On chce uratować Pudlaka? Ale on za mały! On odejdzie do dom i zostawi konia. Bo Pudlak GŁOODNY! Kiedyś kozy były, teraz kozy pouciekały...

Dragosani:
Dragosani rzecz jasna nie zamierzał odpuścić. Ani oddać trollowi konia. Wolał też jednak nie zabijać wielkoluda.
- Gdy mnie przepuścisz i ja zabiję bestię, będziesz mógł ją zjeść. Jeżeli mi się nie uda, zostanie ci koń. A jak nie będzie bestii to i kozy wrócą. Ale jeżeli bestia zostanie, kóz nie będzie.

Feanor Ihareg:
Troll wyglądał na skonfundowanego.
-Będą kozy, koń zostanie... Bestia...- Mamrotał coś pod nosem chcąc poukładać sobie wszystko w głowie. -Dobra, niech on idzie. Ale ja onego ostrzegał! Wampidemon GROOŹNEEE!
Potwór cofnął się, odsłaniając ci przejście.

Dragosani:
- Rozsądny z ciebie troll, Pudlak - pochwalił go Drago i ruszył coby przejechać przez odsłoniętym przez niego przejściem. Koń wampira był trochę niespokojny, lecz posłusznie wykonał plecenie. - Powinieneś zostać kupcem i zdzierać złoto z klientów. Na razie jednak bywaj i wypratrój oznak walki - powiedział jeszcze do trolla i ruszył dalej. Przejeżdżając obok wielkoluda był czujny. Nie miał zamiaru dać mu się zaskoczyć, gdyby troll jednak zmienił zdanie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej