Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Cień króla
Dragosani:
- Wampidemon? - powtórzył Drago. - Więc któż lepiej nadałby się do walki z tym stworem, jeśli nie ja? - zapytał. - Chcę poszukać tej bestii i zabić ją, by nie niepokoiła przyszłych podróżnych i Pudlaka. To może uratować wiele osób przed śmiercią.
Feanor Ihareg:
-On chce uratować Pudlaka? Ale on za mały! On odejdzie do dom i zostawi konia. Bo Pudlak GŁOODNY! Kiedyś kozy były, teraz kozy pouciekały...
Dragosani:
Dragosani rzecz jasna nie zamierzał odpuścić. Ani oddać trollowi konia. Wolał też jednak nie zabijać wielkoluda.
- Gdy mnie przepuścisz i ja zabiję bestię, będziesz mógł ją zjeść. Jeżeli mi się nie uda, zostanie ci koń. A jak nie będzie bestii to i kozy wrócą. Ale jeżeli bestia zostanie, kóz nie będzie.
Feanor Ihareg:
Troll wyglądał na skonfundowanego.
-Będą kozy, koń zostanie... Bestia...- Mamrotał coś pod nosem chcąc poukładać sobie wszystko w głowie. -Dobra, niech on idzie. Ale ja onego ostrzegał! Wampidemon GROOŹNEEE!
Potwór cofnął się, odsłaniając ci przejście.
Dragosani:
- Rozsądny z ciebie troll, Pudlak - pochwalił go Drago i ruszył coby przejechać przez odsłoniętym przez niego przejściem. Koń wampira był trochę niespokojny, lecz posłusznie wykonał plecenie. - Powinieneś zostać kupcem i zdzierać złoto z klientów. Na razie jednak bywaj i wypratrój oznak walki - powiedział jeszcze do trolla i ruszył dalej. Przejeżdżając obok wielkoluda był czujny. Nie miał zamiaru dać mu się zaskoczyć, gdyby troll jednak zmienił zdanie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej