Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Cień króla

<< < (24/33) > >>

Feanor Ihareg:
Troll zdania nie zmienił, skubany był słowny. Za zakrętem zobaczyłeś w ścianie góry dość sporą szczelinę. Dość obszerną, by troll mógł przez nią przejść. To pewnie była kryjówka Pudlaka. Przed wejściem leżało kilka kości, raczej zwierzęcych. Odjeżdżając usłyszałeś jeszcze jak olbrzym gadał coś do siebie.
-Złoto od onych... Za co?- Chwila ciszy. -Za przejazd! Pudlak będzie miał złoto! Pudlak będzie PAN!
Pojechałeś dalej.

Dragosani:
Dragosani prychnął cicho i pokręcił głową. Oto i inwencja biznesowa obywateli Valfden. Wszak ów troll też był obywatelem, czy o tym wie, czy nie. Wampir pojechał dalej. Wolałby dalszą część drogi przebyć pieszo, tak więc rozglądał się za jakimś bezpiecznym miejscem, gdzie jego koń mógłby się ukryć pod nieobecność jeźdźca.

Feanor Ihareg:
Kawałek dalej dostrzegłeś drugą szczelinę. Prowadziła do jakiejś jaskini. To wejście było już za małe na trolla, więc twój koń na pewno będzie tam bezpieczny od olbrzyma.

Dragosani:
Dragosani zatrzymał się i zszedł z konia. Chciał najpierw sprawdzić tę jaskinię, na tyle na ile mógł. Tak dla bezpieczeństwa swojego konia. Tak więc zajrzał do jaskini, aby upewnić się, że nic się w niej nie czai.

Feanor Ihareg:
W środku nie zobaczyłeś żadnego potwora ani bandyty. Jaskinia była całkiem pusta. Blisko wejścia można by zmieścić i cztery konie, jednak im dalej tym grota stawała się węższa i niższa. Na pewnym etapie osoba chcąca iść dalej w głąb musiałaby zacząć się czołgać. Dalej pewnie byłoby jeszcze gorzej.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej