Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Odrodzenie
Mohamed Khaled:
- Taa - mruknął drapiąc się po głowie. Ruszył wraz z Samirem na górę, gdzie zajęli pokój po lewej. Mohamed podszedł niemal od razu do okna, które na oścież uchylił i wystawił nieco głowę na powietrze. Ręcę podparł na parapecie i spoglądał w dal. W ustach dymił się zapalony papieros.
Samir:
- Coś ci chodzi po głowie? Bo wyglądasz jakby tak było - odezwał się Samir, pijący do tej pory w milczeniu swoje drugie piwo.
Mohamed Khaled:
- Zbyt wiele, Samirze, zbyt wiele
Samir:
- Opowiedz jeśli chcesz - powiedział jedynie. Pytanie zadał lekko z ciekawości, lekko kurtuazyjnie. Nie zamierzał ciągnął znajomego maurena za język, zwłaszcza jeśli prześladowały go ponure, mroczne myśli. Sam za dobrze wiedział jak to wtedy wygląda i nie chciał naciskać.
Mohamed Khaled:
- Od czego zacząć... Od jebanego głosu w głowie, od sytuacji jaka nastąpiła, czy od Armin, od zleceń, od wojny? - zapytał w dal i podniósł rękę jakby czekał tylko na sygnał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej