Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Odrodzenie

(1/52) > >>

Samir:
Nazwa wyprawy: Odrodzenie
Prowadzący: Mohamed Khaled
Wymagania: Przynależność do Krwawych Kruków
Uczestnicy: Mohamed Khaled, Armin, Rikka Malkain, Samir, Silion aep Mor, reszta Krwawych Kruków


- Gdzie chcesz wyruszyć? - spytał Samir, patrząc na stygnące zwłoki jednego z Kruków.

Rikka Malkain:
Wampirzyca zaś na trupa nie spojrzała, ale za to zaciągnęła się zapachem świeżej krwi. Samir trafił swoim pytaniem w sedno. Ją również ciekawiło dokąd Moha pragnie ich zabrać. No i miała nadzieję, że towarzysz naprawdę przygotował jakiś porządny plan. Rikka nie chciała niespodziewanie znaleźć się wśród tych przegranych. Przewrót w organizacji skrytobójców to nie było coś, za co można się było zabrać ot tak, spontanicznie. Nie wszyscy uznają nową władzę. Część ptaszyn pewnie już wyleciała z gniazda i zaczęła układać własne spiski. Zabity przed chwilą asasyn z pewnością nie będzie jedyną ofiarą tego puczu.

Mohamed Khaled:
- Na krótko po moim powrocie odezwał się do mnie stary znajomy. Na północy wyspy nie dzieje się w tej chwili zbyt dobrze. Oprócz wampirzych szczepów schodzących z gór z okazji Hemis, na traktach pałęta się wielu bandytów i zbirów. Tworzą zgraje, bandy i straszą mieszkańców Valfden. Jedna z takich band przejęła niewielką miejscowość, jakieś dwa dni od Ereno. W tamtejszym grodzie panuje teraz bezprawie i rozbój. Nasz klient chce, byśmy zlikwidowali szefów poszczególnych band i wykradli plany. Do tego dochodzą różne inne, pomniejsze sprawy które trzeba będzie załatwić gdy tam dotrzemy. Myślę, że opłaca nam podjąć tego zlecenia. Cena za wykonanie zadania oscyluje w półtorej tysiąca grzywien. No i rozeznamy się w sytuacji przestępczych grup.

Armin:
Ciemnoskóra spojrzała na martwego Kruka. Właśnie widziała ten "niepotrzebny rozlew krwi", którego Mohamed tak bardzo chciał uniknąć. Najwyraźniej tego zwyczajnie nie da się ominąć. Wojna domowa w organizacji to tylko kwestia czasu. U skrytobójców walki te byłyby bardzo zacięte.
Również czekała na odpowiedź maurena. A gdy ją otrzymała wstała z krzesła i się przeciągnęła.
- A czemu mielibyśmy się nie podjąć? - stwierdziła. - Dosyć długo nie otrzymaliśmy żadnego porządnego zlecenia. Czas się rozerwać. - powiedziała poprawiając katanę spoczywającą na jej plecach.

Mohamed Khaled:
Spojrzał na martwego Kruka, którego krew rozlała się już na posadzkę i pociekła w okół ciała. Nie chciał by ktokolwiek ginął, ale nie miał wyjścia. On nie zostawił mu innego wyjścia.
- Myślę, że na sam początek będzie w sam raz

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej