Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Odrodzenie
Mohamed Khaled:
- A mam, mam. Ale taka młoda dama nie powinna palić - odpowiedział ci karczmarz wyciągając paczkę spod lady.
Reszta skierowała się do wolnego stolika. Zaś Silion zaczął odczuwać nieprzyjemny uścisk w gardle. Taki, który z każdą chwilą się powiększał.
Rikka Malkain:
Rikka weszła do karczmy wraz z innymi. Miejsce nie wyróżniało się niczym szczególnym. Ot, gospoda jakich wiele. Bar również wampirzycy nie zainteresował. Krwi tutaj raczej nie serwują. Niby miała własną w kilku małych buteleczkach, ale taka nie równała się świeżej. Być może później rudowłosa sama zatroszczy się o posiłek, jeśli nadarzy się ku temu jakaś okazja. Najpewniej nocą. Póki co bez słowa podążała za grupą, nie chcąc się zbytnio wyróżniać na tle pozostałych.
Armin:
- Raz na jakiś czas nie zaszkodzi. - powiedziała z delikatnym uśmiechem. - Jeszcze zapałki. - dodała wyciągając z paczki papierosa. - Ile płacę?
Silion aep Mor:
Wreszcie dojechali do karczmy, nie była jakaś bogata, ot, zwykła karczma.
Zeskoczył z konia, przywiązał lejce do słupa zabierając wcześniej ze sobą swoje wszystkie bronie.
Wszedł do budynku rozglądając się po tutejszych. Było ich sporo, prawdopodobnie dałoby się znaleźć tam przedstawiciela każdej rasy.
Podszedł razem z innymi do lady, zamówił piwo po czym poczuł dziwny ucisk w gardle. Czyżby stres? Nie wiedział. Wyjął fajkę, ulokował się pod oknem z dala od innych i odpalił, poczuł znajomy, gryzący w gardło dym.
Mohamed Khaled:
- Dwie grzywny, pani - odpowiedział karczmarz wyciągając niewielką paczuszkę z zapałkami i uśmiechając się do ciebie delikatnie, jak na staruszka za barem przystało.
Silion z każdą sekundą odczuwał coraz większy nacisk na swoją krtań. Doszło do tego, że koszula wydawałoby się, że zaczyna się zaciskać na jego szyi i przyduszać, doprowadzając niemal do omdlenia. Ostre, gwałtowne szarpnięcie zakończyło ten spektakl. Jak szybko owe duszenie się zaczęło, tak szybko i zniknęło.
Mohamed zaś siedział przy stoliku i wertował wzrokiem salę. Miał nadzieję, że jego przyjaciel pojawi się dosyć szybko, ale na chwilę obecną nigdzie go nie widział.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej