Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Odrodzenie

<< < (38/52) > >>

Armin:
Kiedy ciemnoskóra zorientowała się, że to jeden z żołdaków niósł pochodnię. Odetchnęła cicho z ulgą. Chwilę później spostrzegła stróżówkę z dwoma innymi żołnierzami. W korytarzach czaiło się mnóstwo rycerzy, potencjalnych przeciwników, z którymi maurenka prawdopodobnie dałaby sobie radę razem z Samirem, jednak nie chciała zwracać na siebie ich uwagi.
Jako, że umiała się skradać, postanowiła cicho zakraść się do stróżówki. Miała nadzieję, że jej towarzysz pomyśli podobnie.

Rikka Malkain:
Przed wznowieniem poszukiwań planów, Rikka postanowiła przeszukać zwłoki swojej ofiary. Dokładnie sprawdziła wszystkie kieszenie i inne miejsca, w których wampir mógł coś ukryć. Szukała czegokolwiek. Monety, notatki, listy, może jakiś klucz? Kto wie, może trafi na coś ciekawego.

Samir:
Skradający się obok kobiety Samir skinął w ciemności głową, odruchowo w zasadzie, bo maurenka nie mogła go przecież zobaczyć i równie bezszelestnie ruszył za nią. Jednocześnie napinał cięciwę kuszy, a gdy skończył ułożył bełt w specjalnym rowku. Nie wiedział jeszcze co i kogo zastaną, ale przynajmniej mógł szybko zareagować. I tak też skradał się, z kuszą póki co wycelowaną w podłogę, by przypadkiem nie strzelić Armin w plecy.

Mohamed Khaled:
Rikka:
Przy zwłokach nie znalazłaś nic prócz kilku nic nie wartych świstków. Ale kto wie, może warto byłoby udać się do wieży z której wyskoczył wampir?

Samir i Armin:
Strażnik który patrolował korytarze wrócił do stróżówki. Było ich tam teraz trzech, każdy miał wysunięte ostrze i tępo spoglądał w przestrzeń w koło. Zachowywali się nieco nienormalnie, mógłby wam narrator rzec, ale co on wie, by wam dyktować?

Rikka Malkain:
Nie znalazłszy niczego przy ciele, Rikka postanowiła wrócić do pierwotnego planu. Ten zaś zakładał dostanie się do wieży przy wykorzystaniu mocy przemiany w nietoperza. Wampirzyca umościła więc zwłoki zabitego w ten sposób, by nie zsunęły się one na dół, po czym zamknęła oczy i dokonała przemiany. Już jako mały ssak, trzepocząc skrzydełkami, wzbiła się w powietrze i zleciała trochę niżej. Wróciła do okna, w którym wcześniej spotkała wampira i wleciała do środka. Będąc wewnątrz wróciła do swojej humanoidalnej postaci.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej