Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Odrodzenie

<< < (4/52) > >>

Rikka Malkain:
-To zależy od gatunku- Zaczęła tłumaczyć Samirowi -Niektóre nietoperze potrafią przelecieć naprawdę wiele kilometrów, zanim zaczną odczuwać zmęczenie. Przemieniony wampir może przypominać któryś z istniejących gatunków, być swego rodzaju mutacją kilku z nich, lub wyglądać jak zupełnie nowy typ. Z każdym z nas może być trochę inaczej. Jeśli zaś chodzi o nieśmiertelność... Wiem, że dla wielu to brzmi kusząco. Nie to jest jednak najlepsze w byciu dzieckiem nocy.- Rikka nie była pewna, co skłoniło ją do takich zwierzeń. Zazwyczaj nie poruszała podobnych tematów z istotami, które nie żywiły się krwią. Dzisiaj jednak była wyjątkowo otwarta. Może to przez ten cały przewrót, który miał rozpocząć nową erę w dziejach ich gildii.  Na nastrój wampirzycy podziałała atmosfera tego zdarzenia.

Samir:
- Nieśmiertelność jest pociągająca, to prawda. Jak byłem młodszy to tego aż tak nie odczuwałem, ale teraz wiek zaczyna mi czasem ciążyć. Zazwyczaj tego nie czuję, ale czasem widzę że nie jestem tak szybki jak powinienem - mauren poruszał wytatuowanymi ramionami - Ale też jestem świadom wampirzych ograniczeń. A co ty uważasz za najlepsze w byciu wampirzycą? Skoro nie nieśmiertelność?

Rikka Malkain:
-Krew.- Odpowiedziała uśmiechając się szeroko. -Nie ma na tym świecie nic bardziej podniecającego niż smak świeżej krwi. Zapewnia ona lepsze wrażenia, niż najmocniejsze znane ludziom narkotyki, a do tego nie osłabia twojego ciała i umysłu. Przeciwnie, po jej wypiciu zawsze zyskujesz nowe siły, zaczynasz czuć się jak bóg... Nie sposób tego opisać w żadnym języku.

Samir:
- Smakowałem już ludzkiej krwi i odczucia mam zupełnie inne - zaśmiał się cicho Samir - Ale dla nas, ludzi, to po prostu paskudny, metaliczny posmak. Prywatnie wolę pieczone mięso - wyszczerzył się na krótki moment - No nic, jak kiedyś zechcę się jednak przemienić to wampirów na Valfden akurat nie brakuje, złapię jednego, wypiję jego krew i rzucę się z Gniazda.

Rikka Malkain:
-Nie brakuje, prawda. No i ciągle powstają kolejni. Dzicy z Revar przemieniają kogo popadnie, na szczęście ich twory często nie są w stanie przetrwać nawet pierwszych nocy. Krótko mówiąc, wampir wampirowi nie równy. Tak jak krew krwi... A z tym skokiem też bym uważała. Ciało mogłoby się rozpaść na skutek upadku, a ty mógłbyś dalej żyć. No, ale rozumiem co masz na myśli.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej