Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #37
Nawaar:
Mauren spojrzał na schody, wyglądały one dość solidnie. Dlatego upadek za barierki nie wchodził w grę, lecz zepchniecie mogłoby spełnić swoją rolę. Materiał wyglądał na trwały, więc mocne uderzenie głową lub skręcony kark powinien, załatwić sprawę do tego nikt z dołu, by nie widział z powodu ich konstrukcji. Zastanawiał się teraz jak, zaciągnąć Marcela na górę.
Arivel:
Maurenowi ciągle pozostało kilka godzin. Mógł wymyślić nowy plan, udoskonalić obecny, albo zwyczajnie poczekać.
Nawaar:
Nawaar nie miał już pomysłu jak można zrobić zabić kogoś przypadkiem w karczmie, więc wolał już przeczekać resztę godzin na, pojawienie się Marcela.
Arivel:
Po kilku godzinach bezczynnego siedzenia w karczmie, Nawaar wreszcie dojrzał JEGO. Marcel Lorens, najsłyniejszy plotkarz w okolicy, przyszedł w porze obiadowej i zajął jeden ze stolików, a później zamówił piwo i kurczaka. Mauren wiedział, że to człowiek którego szuka, bowiem karczmarz dyskretnie wskazał na niego głową.
Nawaar:
Cel przybył! Mauren zauważył delikatnie ruchy głową karczmarza. Ciemnoskóry zobaczył zwykłego wsioka, którego nawet nie warto zabijać, ale musiał jakoś "unieszkodliwić" go. Ciemnoskóry podszedł do niego, przysiadając się. - Pan, Marcel? Uśmiechnął się serdecznie. - Chciałem usłyszeć pańskie opowieści, o nie do końca wypadkach śmiertelnych. Nawaar powiedział w prost, bo każdy z obecnych zna jego opowiadania. - Ale, gdzie moje maniery jestem Rodgar. Może napije się pan jeszcze? Zaproponował.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej