Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #37
Nawaar:
Oby się to opłacało! Pomyślał, gdy Pawłow, wyżłopał jego miksturę jak krasnolud butelkę żytniej. Trochę szkoda mu było tego, ale cóż. Człowiek w końcu przemówił, wspomniał o jakimś potworze. Ciemnoskórego to zaintrygowało. - Jaki potwór? O czym pan mówi? Zapytał, podnosząc powoli człowieka z podłogi.
Arivel:
-Pośpiesz się!- Krzyknął Pawłow wieszając się na szyi maurena. Z tej odległości Nawaar mógł zobaczyć zakręconego wąsa, o którym wspominała tamta kelnerka.
-Do wyjścia! Potwór pojawił się znikąd, poturbował mnie i porwał mojego pomocnika. Jak znam życie zaraz tu wróci dokończyć dzieła! Aaa...- Znów zajęczał z bólu, bo w pośpiechu nieomal stanąłby na rannej nodze. Chyba była złamana.
Nawaar:
- To idziemy. Zebrał mężczyznę, który powiesił mu się na ramieniu, gdy zawył z bólu mauren niemal ogłuchł! Ciemnoskóry skrzywił się an twarzy, ale nie było to zauważalne. Grunt, że Pawłow okazał się tym, którego szukał, gdyż Nawaar zauważył charakterystyczny wąs. W takim oto stanie spróbował, wyprowadzić człowieka na zewnątrz magazynu, starał się zrobić to najszybciej jak umiał.
Arivel:
Po chwili obaj mężczyźni znaleźli się na zewnątrz.
-Cholera, było blisko... Na Zartata, było blisko.
Nawaar:
- Też się cieszę, że się udało, ale nim pójdziemy do karczmy to czy zna pan kogoś takiego jak, Marcela Lorens? Po zadanym pytaniu dopiero wolnym pętem, ruszył w stronę "Mrocznego Paladyna".
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej