Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #37
Arivel:
-Szef nazywa się Pawłow. Wysoki z niego chłop, ale chudy jak tyczka. Ma takiego wąsa zakręconego do góry. Pachoł to Patrick, zatrudnił się u nas w zeszłym tygodniu. Niedorosły jeszcze, mały, też chudy. Ma długie jasne włosy... Przepraszam, muszę iść.
Powiedziała dziewczyna, bo rzeczywiście była potrzebna gdzie indziej. Zawołano ją do innego stolika. Pozostali klienci sami się nie obsłużą!
Nawaar:
Nawaar wysłuchał opisu właściciela oraz pomocnika. Przyda mu się to na pewno, bo tak to by nigdy nikogo nie znalazł. - Dobrze zatem idę go poszukać. Odpowiedział dziewczynie, która musiała już wykonywać swoje obowiązki, przecież pozostali klienci sami się nie obsłużą! Ciemnoskóry znając lokalizację magazynu, poszedł w kierunku ulicy rycerskiej, gdzie powinien znajdować się magazyn jak i sam karczmarz osobiście.
Arivel:
Zanim Nawaar dotarł na miejsce, wieczór przemienił się w noc. O tej porze roku robiło to jednak niewielką różnicę. Lampy uliczne i tak musiały palić się przez całą dobę. Na Rycerskiej mauren znalazł kilka magazynów stojących obok siebie. Wszystkie przylegały do muru miejskiego, za którym to rozciągała się podgrodzie. W oczy od razu rzucało się to, że drzwi do wszystkich magazynów pozostawały szczelnie zamknięte i zabezpieczone kłódkami, oraz łańcuchami. Z jednym wyjątkiem. Jedne drzwi były uchylone.
Nawaar:
Ciemna hemisowa noc nastała. Dobrze, że wcześniej wypił rozgrzewający miód oraz miał na sobie ubranie z wilka. Mauren wtopił się w to ciemne otoczenie, tylko gdyby nie lampy to byłby w pełni nie zauważalny, ale tak zmierzał sobie na ulicę rycerską, gdzie powinny być magazyny. Ciemnoskóry nie miał daleko, bo po paru minutach dotarł na wyznaczoną ulicę, gdzie mijał budynki szczelnie, pozamykane na kłódki, poza jednym, który rzucił mu się w oczy, bo był lekko uchylony. Nawaar nim wszedł do środa, sprawdził jeszcze czy ktoś inny się nie kręci po ulicy, nie chciał zostać wzięty za włamywacza, bo w końcu był maurenem.
Arivel:
Prócz Nawaara na ulicy nie było nikogo.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej