Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wierzyciel
Domenik aep Zirgin:
- Zawsze to nieco grosza. Ruszyli dalej. - A w ogóle, skąd jesteś?
Quinn:
- W sumie dobre pytanie... Jak większość elfów chyba urodziłem się w Elanoi, ale dość szybko wyjechałem. Ciasno tam trochę i sztywno, wiesz, tak typowo po elfiemu - Quinn skrzywił się zauważalnie - Nie do końca mi to odpowiadało, zatem jak tylko odrosłem od ziemi to tułałem się trochę po kontynencie. Potem jednak zaczęło się tam robić zbyt gorąco, a ja natrafiłem na teleport tutaj, no i jestem. Najpierw zapisałem się do jakiejś dziwnej organizacji, wywieźli mnie do wieży gdzieś w środku dżungli, którą potem wysadzili najeźdźcy, wszystko płonęło, no koszmar. No i jak się ogarnąłem dołączyłem do Konkordatu.
Domenik aep Zirgin:
- Zaraaa... Byłeś w Mrocznym Pakcie?
Quinn:
- W sumie przejazdem, ale tak - elf podrapał się za szpiczastym uchem - Nic się tam nie nauczyłem bo i dziwnie tam było, wszyscy zabiegani a ja może nie wiedziałem do końca jak pytać, bo to też nieco dziwne środowisko było, także nie mogę się pochwalić potężnymi zaklęciami czy tworzeniem golemów, ale no, byłem.
Domenik aep Zirgin:
- Ciesz się że przeżyłeś, Aragorn zginął tam wtedy gdy zaatakowano.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej