Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wierzyciel
Stary Nelson:
- Muszę spieniężyć resztę ładunku. No i oddać dziesięcinę Trójcy. Psia krew. Statek opuszczał port.
Quinn:
- Trójcy? I można spytać co przewozisz? Jak to nie moja sprawa to nie było pytania.
Stary Nelson:
- Taki... piracki związek zawodowy.
Domenik aep Zirgin:
- Cech bardziej, albo sojusz największych kapitanów.
Quinn:
- No tak, to logiczne w sumie, gdzie zysk tam i regulacje czy osoby trzymające władzę. To samo było w Elanoi. Gdzie się nie obejrzysz to jakiś elf mówiący ci co masz robić, jak masz jeść, co nosić i jak... A, szkoda gadać. Dzień jak co dzień widzę niezależnie od miejsca.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej