Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Wierzyciel

<< < (23/24) > >>

Stary Nelson:
- Nikt mi nic nie karze, ale Trójca to konieczność jeśli chcesz w tym fachu coś osiągnąć i nie zawisnąć to wiesz. Warto.

Quinn:
- Rozumiem, każdy orze jak może - elf wstał i podszedł do burty, po czym oparł się i zapatrzył na wodę. Nigdy wcześniej nie podróżował statkiem, jedynie przekraczał rzeki na barkach, a na Valfden przybył z pomocą magicznego teleportu. Podziwiał teraz sprawną pracę fregaty i patrzył jak drewniany kadłub tnie wodę. Sam Quinn ofiarował swoje życie puszczy, ale i rzeki czy oceany stanowiły nieodłączną część natury. Obcą mu co prawda, wszak nie miał możliwości zgłębienia tajemnic kryjących się w głębinach, ale mimowolnie uśmiechnął się pod nosem, dostrzegając oczywiste powiązania.

Stary Nelson:
- W ogóle, nie przeszkadza ci że jestem piratem? Spytał, bo inni by pewnie pobiegli po straż.

Quinn:
Elf w zamyśleniu zapatrzył się na fale i odpowiedział dopiero po chwili.
- Trochę przeszkadza - przyznał - Ale nie wnikam, Domenik organizuje podróż a że za ciebie ręczy to nic nie mówię. Nic mi do tego zresztą. 

Stary Nelson:
- To dobrze, dobrze że się rozumiemy,

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej