Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wierzyciel
Stary Nelson:
- Kapitan Nelson, ale to już wiesz. Na Vrih? A po co, i gdzie dokładnie.
Quinn:
- Po co? A tak, turystycznie. Ładne to wyspy przecież, kiedyś wypocząć trzeba. A tu szaro, zimno i ponuro, tam pewnie ładniej, to chcemy sobie z Domenikiem wypocząć. Plaże śliczne, jest co robić, bo hazard tam przecież kwitnie. I inne rozrywki... A płynąć chcemy na Dihok, do Sannau - elf spojrzał na krasnoluda jakby szukał potwierdzenia swoich słów
Domenik aep Zirgin:
Znalazł je. - Dokładnie tak.
Stary Nelson:
- No dobra, nie wnikam. Ale jak znam tego Krasnoluda to gruba sprawa. Odpływamy Victor! Wydał rozkazy. - Tylko wpierw zahaczymy o Sushan.
Quinn:
- Sushan? - dopytał elf i rozgościł się na pokładzie. Znaczy zajął pierwsze wolne miejsce które nie zawadzało pracującym na statku marynarzom. A przynajmniej chyba, Quinn nie był pewien, bo na statku był pierwszy raz - Może być i Sushan. Ładna nazwa. A co cię tam, kapitanie, ciągnie?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej