Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Wierzyciel
Quinn:
- Łeb trochę puchnie od nowych informacji - przyznał elf z lekkim uśmiechem - Ale nie szkodzi, w końcu kiedyś trzeba poznać wszystkie co znaczniejsze osoby. To nazwisko Tacticus już z twoich ust słyszałem, bodaj mówiłeś... Melkior? Zakładam że krewny owego Aragorna.
Domenik aep Zirgin:
- Jego syn, jest jeszcze jego siostra bliźniaczka Celia i młodszy brat Vulmer. Vulmera nie znam, wiem tylko tyle że musiał się ukrywać. Jak szukasz roboty nieco ryzykownej to uderzaj do Melkiora. Kiedyś szukał łowczego. Z starych rodów mamy jeszcze ród Cadacus i Morii. Ale nikogo od nich nie widziałem całe lata. Ale radze unikać Gunsesa Cadacusa, dobry z niego wąpierz, patriota, ale ma okropną wadę. Pojawia się, narobi szumu, a potem znika zostawiając rozgrzebane sprawy. Nazwij mnie stronniczym, ale tak jest. Z osób które obecnie warto znać; Tacticusowie, Marduk Draven nasz Marszałek Koronny, Patricia Drake-Morii pani Hetman Koronna, Rikka Malkain obecna Kanclerz. A, no i jego kurewska mość Dragosani Antares. Dobry druh, tylko ostatnio coś menda paździochowa nawet listu nie napisze. Chyba wszyscy których znam osobiście lubie i jeszcze żyją. Hehe.
Quinn:
- Dobrze wiedzieć kto tutaj ważny jest, dzięki - elf skinął głową z wdzięcznością - Jeśli zabawię na wyspie dłużej z pewnością ich poznam. No i chcę poznać wszystkie tajniki myślistwa to i myślę tego typu usługi zawsze będą w cenie.
Domenik aep Zirgin:
- Owszem, zawsze. Szczególnie chowańce. Ostatnio jeden z was miał mi małego niedźwiedzia zdobyć, nie zdobył. Chyba go coś zeżarło... Jak spotkasz Kermosa to kopnij go w rzyć ode mnie.
Quinn:
Elf zaśmiał się wesoło.
- Tak zrobię. Te imiona, Kermos i Vulmer, gdzies musiały mi mignąć w Konkordacie, bo je po prostu kojarzę. W takim razie na pewno przekażę im twoją prośbę. A czemu akurat niedźwiadek? - zainteresował się Quinn.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej