Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Test kruka #36
Arivel:
Po dłuższej chwili cichy głosik podpowiedział ci, że to karczmarz jest najlepszym wyborem. Potruchtałes więc do niego raźnym kroczkiem jak to na wampira przystało. I dotarłeś po dłuższym czasie, bo jak się okazało, wampir wyniósł cię kilka kilometrów za wieś.
Imago:
Kurwa, dalej nie mógł? – westchnął wewnętrznie nowo narodzony wampir podczas swojej jakże raźnej przechadzki do miasta. W końcu jednak Imago udało się dotrzeć do wsi, a nawet i do karczmy. Bez zbędnego obijania się wszedł do środka. Podszedł od razu do karczmarza.
- Przysyła mnie wiesz kto - mruknął cicho. Pokazał dyskretnie jeden z nowych kłów.
//Jaka jest pora dnia?
Arivel:
- Ech, kolejny... Wąpierze pierdolone - westchnął cicho karczmarz i spojrzał na ciebie. - Rozejrzyj się dyskretnie po karczmie. Widzisz tego grubasa w kącie? - zapytał i spojrzał gdzieś za ciebie. - To Lewis. Zdrajca, szuja i gwałciciel. Jeden z odwiecznych wrogów jednego z moich "braci". Poradź sobie z nim a dopilnuje, by odpowiednie osoby wiedziały o twoim czynie. Nastały nowe czasy i jestem pewny, że mistrz spojrzy przychylnym wzrokiem na osobę, która wyeliminowała jeden z wielu wrzodów na jego czarnej dupie
Imago:
Wampir przewrócił oczami, słysząc narzekanie karczmarza. Następnie rozglądnął, dyskretnie rzecz jasna, tak jak gospodarz powiedział Skinął mu głową. Lewis. Nawet imię takie jakieś lewe. Skierował się wolnym i spokojnym krokiem do niego. Bez pardonowo się przysiadł.
– Serwus – powiedział cicho.
Arivel:
- Czego? - zapytał z pogardą i zaciągnął się fajką, mierząc cię jednocześnie pełnym wrogości spojrzeniem. - Nie przypominam sobie, bym miał jakieś interesy z takim pokurczem jak ty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej