Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rodzina, obowiązek, honor II - Krew i Piach
Melkior Tacticus:
- Niema mowy, mam wyraźny rozkaz pana pilnować sir.
Mohamed Khaled:
- Pilnować? - zapytał z wyraźną nutą zdziwienia w głosie. Mohamed obrócił głowę w stronę młodego chłopaka, zaś jego oczy zalśniły na krótki ułamek sekundy czernią. - Czyżbyście mi nie ufali?
Melkior Tacticus:
- Nie. Cytując szefa "Masz pilnować jego maureńskiej dupy". Mam zapewnić ochronę.
Mohamed Khaled:
- Umiem o siebie zadbać, ale skoro trzeba, to trzeba. - stwierdził posępnie. - Szykuj się. Czeka nas nie lada dzień spędzony na żmudnych poszukiwaniach
Melkior Tacticus:
Godzinę później statek dobił do brzegu. Mieścina była raczej średniej wielkości.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej