Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rodzina, obowiązek, honor II - Krew i Piach

<< < (11/19) > >>

Mohamed Khaled:
- Część starych rodów znała Aragorna zanim zyskał te wszystkie swoje tytuły. Byli mu braćmi i przyjaciółmi. Ale nadal to tylko garstka. Nigdy nie dowiemy się ilu ich tak naprawdę miał.
Odwrócił się na chwilę do burty i wyrzucić papierosa którego zapalił niedawno.

Melkior Tacticus:
Dużo dni potem, narratorowi nie chce się liczyć po prostu kilometrów. Ale tak z 3 tygodnie minęły. Benedylbert był blisko celu, w oddali majaczył port Al-Sahib. Było z 30*. W cieniu.

Mohamed Khaled:
Uśmiechnął się na to ciepło. Choć minęły lata odkąd ostatni raz przebywał na takim gorącu, jego ciało nie zapomniało tego co wykształciło w młodości. Nawet te trzydzieści stopni w cieniu, dla zwykłego człowieka upalne, dla niego nie były wielkim problemem. Uroki bycia maurenem, cholercia, pomyślał.
- Już niedaleko

Melkior Tacticus:
Arlen wyszedł ubrany w lekką szatę, typową dla tutejszych wojowników.
- Jaki jest plan?

Mohamed Khaled:
- Musimy znaleźć jakiś trop. Rozejrzeć się dyskretnie, wypytać półświatek. Z pewnością jakiś się znajdzie, a ja potrafię być przekonujący jeśli chce. Rozejrzeć się za kimś, kto mógłby mieć coś wspólnego z Renfri bądź Tacticusami. - odparł na pytanie. - Trzeba będzie się na jakiś czas rozdzielić.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej