Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Rodzina, obowiązek, honor II - Krew i Piach
Melkior Tacticus:
- Tak, to ja. Owszem, wprowadzono panie Khaled. Odparł uprzejmie, prosto, po żołniersku.
Mohamed Khaled:
- To dobrze. Kto dowodzi na okręcie? Chciałbym jak najszybciej wyruszyć - stwierdził, również uprzejmie, uśmiechając się nikle w stronę chłopaka.
Melkior Tacticus:
- Kapitan Avery. Odpływamy za dwie godziny.
Mohamed Khaled:
- Rozumiem - odpowiedział krótko. - W takim razie może coś o sobie opowiesz? W czasie podróży wolałbym wiedzieć z kim wędruje. Sądząc po twojej zbroi i tym, żeś synem Melkiora, Tacticusem, na wojaczce pewnie się znasz.
Melkior Tacticus:
- O trochę tak, Bękarty to dobra szkoła bycia wojownikiem. Moim biologicznym ojcem był jakiś narwany mag ognia. Kratos mu było, po tym jak zginął w bitwie moja matka zwariowała, trafiłem do najbardziej gównianego sierocińca na wyspie. No a potem zaraz Aragornowi odwaliło, przez co spędziłem tam 7 lat. Yarpen mnie zabrał, Melkior adoptował i wychował. No i jestem, kapral Bękartów Rashera.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej