Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Rodzina, obowiązek, honor II - Krew i Piach

<< < (6/19) > >>

Melkior Tacticus:
- Tak, to ja. Owszem, wprowadzono panie Khaled. Odparł uprzejmie, prosto, po żołniersku.

Mohamed Khaled:
- To dobrze. Kto dowodzi na okręcie? Chciałbym jak najszybciej wyruszyć - stwierdził, również uprzejmie, uśmiechając się nikle w stronę chłopaka.

Melkior Tacticus:
- Kapitan Avery. Odpływamy za dwie godziny.

Mohamed Khaled:
- Rozumiem - odpowiedział krótko. - W takim razie może coś o sobie opowiesz? W czasie podróży wolałbym wiedzieć z kim wędruje. Sądząc po twojej zbroi i tym, żeś synem Melkiora, Tacticusem, na wojaczce pewnie się znasz.

Melkior Tacticus:
- O trochę tak, Bękarty to dobra szkoła bycia wojownikiem. Moim biologicznym ojcem był jakiś narwany mag ognia. Kratos mu było, po tym jak zginął w bitwie moja matka zwariowała, trafiłem do najbardziej gównianego sierocińca na wyspie. No a potem zaraz Aragornowi odwaliło, przez co spędziłem tam 7 lat. Yarpen mnie zabrał, Melkior adoptował i wychował. No i jestem, kapral Bękartów Rashera.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej