Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (20/233) > >>

Marduk Draven:
Cerbin otworzyła drzwi Merithowi i wpuściła go do środka.
– Ah, witajcie, czarodzieju! Przyszedłeś pomóc? – Marduk znał Meritha z jednej z wypraw, lecz nie był pewien, aby mag go pamiętał.

Merith:
Stukając kosturem szedł za Cerbin. - Owszem panie Draven. Walczycie z nekromantą, kto wie co tam zastaniecie. Tajemnicze zapiski po dracońsku, nieznane specyfiki... et cetera. Mag pamiętał. A zreesztą trudno nie znać Radu Królewskiej

Marduk Draven:
- Każda para rąk się przyda. Zwłaszcza władająca magią. Zjecie coś? Napijecie się?

Merith:
- Nie, dziękuję. Jadłem już śniadanie.

Nawaar:
- No i skończone. Oznajmił wszem i wobec, jakby to kogoś obchodziło z drugiej strony, nie wypadało podziękować.- Dziękuję za posiłek i napitek było przyjemnie i pora się zbierać. Właściwie nie wiedział czy gospodarz go słyszał, czy tez nie, bo poszedł do głównych drzwi, łudził się natomiast, że elfia służba mogło usłyszeć miłe słowo od chociaż jednej persony obecnej tutaj. Wychowanie tego nie uświadczysz jak widać na tej wyspie, ale nadzieja w tym, iż nie we wszystkich kręgach obchodzą się obcesowo. Mauren powstał z krzesła i powoli rozpoczął, zbieranie się na wyprawę jak reszta kompani.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej