Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (179/233) > >>

Armin:
Tak jak ciemnoskóra podejrzewała, staruszka przechodziła zawał. Dobrze więc, że sprytny kotek zaprowadził Armin do jej właścicielki, inaczej kobieta mogła by mieć nikłe szanse na przeżycie. Na całe szczęście wyglądało na to, iż medyk opanował sytuację.
- Tak, oczywiście. - powiedziała szybko kucając przy lekarzu i badanej staruszce, pomagając przetransportować ją do pokoju medyka.

Marduk Draven:
Medyk odsapnął, gdy Armin pomogła mu z pacjentką. Usadził ją na krześle. Zaczął przeszukiwać półki w poszukiwaniu medykamentów, z czym szybko sobie poradził Położył też na ladzie jakiś wisiorek. Przedstawiał słup, wokół którego owinięty był wąż.
– Dziękuję. Ten wisior nie jest dużo warty, ale symbolizuje on wszelkie lecznictwo i medyków.

Nazwa przedmiotu: wisiorek Asklepiosa
Wartość: 50 grzywien
Opis: Jest to srebrny wisiorek, który przedstawia węża, który swym ciałem oplata słup, bądź też kij.

Armin:
Maurenka uśmiechnęła się lekko na widok staruszki, której się już troszkę polepszyło. Była pełna podziwu dla lekarza, który uratował ją tak naprawdę przed śmiercią. Dziewczyna odsapnęła z ulgą.
- To ja dziękuję, że ją pan uratował. - powiedziała przyglądając się swojemu współrozmówcy. Była również wdzięczna kotu, który ją tutaj zwabił. Mądre zwierzątko. - Widzę, że nie jestem już tu potrzebna, więc pójdę już... - stwierdziła widząc, iż nie jest już potrzebna. Podziękowała za wisior, życzyła zdrowia staruszce, a następnie wyszła z budynku. Tym razem jak cywilizowany człowiek, przez drzwi. Maurenka stwierdziła, że czas już wracać do karczmy, gdzie pewnie pozostali już się zebrali.

//Pozyskuję:
Nazwa przedmiotu: wisiorek Asklepiosa
Wartość: 50 grzywien
Opis: Jest to srebrny wisiorek, który przedstawia węża, który swym ciałem oplata słup, bądź też kij.

Marduk Draven:
Droga minęła jej szybko, a także i przyjemnie. Szybko dotarła do gospody. Zastała tam już pełną drużynę. I pączki, którymi została poczęstowana. Razem z miodem, kakao i winem. Na bogato.

Nawaar:
Wszyscy byli w komplecie. Armin dołączyła do biesiady, przed bardzo ważnym i niebezpiecznym zadaniem. Marduk pewnie zaraz będzie chciał, żebyśmy szli do karczmy, ale niech najpierw dziewczyna odpocznie i naje się. Bogowie tylko wiedzą, co ich czeka w tej całej kopalni i jak to wszystko się uda. Sprawa była bardzo śliska, a niepowodzenie mogło okazać się bardzo kosztowne! - Posil się, bo zaraz się zbieramy. Powiedział do ciemnoskórej, po czym spojrzał na marszałka, który potwierdzi jego słowa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej