Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na rozprostowanie kości
Melkior Tacticus:
Kiedy skończył swoje a dziwka zaczęła się zbierać elf sięgnął po denara do sakiewki.
- Zaczekaj, mam pytanie. Jak odpowiesz ten denar będzie twój złotko. Powiedział bawiąc się monetą.
Marduk Draven:
Kobieta akurat ubierała pończochę, gdy Melkior rzucil swą propozycję. Nie musiał powtarzać dwa razy. Przestała się ubierać i usiadła na kolanach elfa.
– Pytaj więc – rzuciła z delikatnym uśmiechem.
Dragosani:
Dragosani rozumiał powód, dla którego Marduk wolał, aby to właśnie on przeszukiwał zbiory z magiem. Ktoś musiał go dyskretnie pilnować. A kto by nadał się do tego lepiej niż Drago właśnie? Skinął więc na Meritha, ab ten poszedł za nim.
- Wziąłeś kartę biblioteczną? - zapytał, coby przełamać ciszę. Podszedł do regałów, które rzekomo miały zawierać księgi opisujące badany temat. Nie spodziewał się szczególnie owocnych rezultatów. Wiedział, że naprawdę ciężko jest znaleźć księgi na temat mrocznych sztuk. I większość była albo podróbkami bez wartości, albo bzdurami, wypisanymi przez osoby, które nie mają o temacie pojęcia.
Melkior Tacticus:
- Nie wiesz czasem czy ktoś w mieście nie szuka pracowników do wydobycia czegoś? Albo czy ostatnio nie zaczęli znikać ludzie, zabierani gdzieś.
Merith:
- Zostawiłem w domu. Powiedział i poszedł za Dragiem. Zastanawiał się jak oni chcą go pilnować, wszak co przeczyta będzie jego. I tylko jego. Byli tu sami więc spytał. - Słyszałeś może coś o Inkwizycji? Ponoć jeżdżą po kraju i aresztują magów czy coś. Mówił przeglądając księgi o lesbomancji mrocznych sztukach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej