Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na rozprostowanie kości
Nawaar:
Sinnus, Cossinus, Tangens i "Kutanges". Dodał sobie w myślach, bo tego ostatniego zawsze brakowało do zgranej paczki. Swoją drogą to byli orkowie wielkie maszyny do zabijania, ale może i z nimi jakoś przyjdzie się dogadać i będą bardziej rozmowni, o ile w ogóle. - Dzięki karczmarzu. Rzekł biorąc swój kufel z piwem następnie, udając się do trójki orków. Na spokojnie mówiąc do nich. - Ponoć szukacie ludzi do ciężkiej pracy to prawda? W międzyczasie popił sobie piwka.
Marduk Draven:
– A ty kto? Wpierdol byś nie chciał, czarnuchu? – rzucił pierwszy.
– No zależy.
– Mordy, debile. A ty murzyn siadaj. Słuchaj. Zagramy w kości, rzucamy na raz trzema kościami. Jeśli wygrasz, to zgarniasz i kasę i informacje. Zgoda?
//Trzy kości 1d6 jeśli się zgadasz.
Nawaar:
Zignorowawszy wcześniejsze zaczepki, przysiadł się do stołu, upił kolejne łyki piwa. - Zgoda. Wziął trzy kości, patrząc czy żadna nie jest znaczona w jakiś sposób, po upewnieniu, że wszystko jest w porządku. Zaczął trząść nimi w dłoniach, żeby po chwili je wyrzucić na blat stołu. Ciekaw był wyniku i wygranej swojej lub orka.
Rolled 1d6 : 6, total 6
Rolled 1d6 : 4, total 4
Rolled 1d6 : 6, total 6
Marduk Draven:
//Wyrzuciłeś łącznie 16.
– No wcale nie tak źle – rzucił jeden z orków. Sam zatrząsł kośćmi w dłoniach i puścił je na stół.
Rolled 1d6 : 4, total 4
Rolled 1d6 : 2, total 2
Rolled 1d6 : 3, total 3
Marduk Draven:
Cholera! – warknął.Wygrałeś uczciwie. Pytaj więc.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej