Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (56/233) > >>

Egbert:
Widząc co planuje zrobić jego oponent, Egbert chwycił swój miecz oburącz i rąbnął przeciwnika po raz trzeci. Tym razem celował w głowę, więc siepacz nie miał wielkich szans na przeżycie. Jego czaszka została dosłownie przepołowiona, a kończyny bezwładnie opadły na podłogę. Bękart wyciągnął z kieszeni swoją szmatkę i zaczął dokładnie czyścić ostrze, jednocześnie przyglądając się pokonanemu. Nie uzyskawszy od nikogo odpowiedzi na swoje pytanie, mężczyzna nachylił się nad truchłem i rozpoczął małe oględziny. Chciał dowiedzieć się o tym czymś czegoś więcej, starannie przeszukał również ciało.

Dragosani:
Walka dobiegła końca. Zbiry i ich dowódca nie mogły sprostać waleczności drużyny. Dragosani oczyścił swój nóż i schował go do pochwy przy kostce. Schował także szablę. Spojrzał na Egberta, który uporał się ze swoim przeciwnikiem i przeszukiwał teraz ciało. Potem spojrzał na uwolnionych zakładników. Podszedł do nich, zsuwając maskę z twarzy i ściągając kaptur. Znał podstawy pierwszej pomocy, zaś jego wampirza krew miała właściwości lecznicze. Mógł więc pomóc w razie ran. Wyglądali na pobitych.
- Sprowadźcie medyka - zawołał za ramię. Nie zaszkodziłaby obecność kogoś, kto jednak bardziej zna się na medycynie. - Spokojnie - zwrócił się do pobitych ludzi. - Zabiliśmy tych drani. Co tu się stało? - zapytał.

Melkior Tacticus:
- Tak, bo Ci uwierzę że chcesz z nim pokonwersować. Merith, nie jestem naiwny. Chodzi o potencjalne artefakty tak? Spytał. - I potencjalną górę złota.

Merith:
- O artefakty, których lepiej by Torreno nie dostał. Porozmawiamy o tym później.

Nawaar:
Mauren nie raczył już się odzywać, bo wiedział, że owy mag to gbur jakich mało. Jednak owa rozmowa należała do ciekawych i lepiej było te informacje zachować dla siebie, bo to wiadomo komu mogą się one przydać zwłaszcza, że padły hasła o starożytnych wampirach, tudzież artefaktach i skarbcach pełnego złota. Oczywiście pojawiło się również imię Torreno, które ciemnoskóremu na razie nic nie mówiło, ale to pewnie będzie kwestią czasu aż się czegoś dowie. Możliwe nawet, że Nawaar sam kogoś odwiedzi, żeby sprzedać potrzebne informacje komu trzeba? Właściwie nikt nie wiedział, o czym sobie ciemnoskóry teraz myśli z drugiej strony, nie mógł się doczekać aż ktoś wylezie z tego ratusza, żeby dać znać, iż po wszystkim.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej