Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Na rozprostowanie kości

<< < (221/233) > >>

Evening Antarii:
-Ja idę z tobą- odparła, ale odpowiedź była raczej oczywista.

Samir:
- Masz mój łuk... Znaczy się, idę - poprawił się po chwili Samir. Odruch taki, musiał to powiedzieć. Sięgnął po kolejny bełt i wsunął stopę w strzemię kuszy, osadzone na jej szczycie i zaczął napinać cięciwę. Przezorny zawsze ubezpieczony, jak to mówią. Swoje noże odzyskał już wcześniej z ciała mutanta i teraz stał, gotowy do walki.

Marduk Draven:
I tak też uformowała się liga niezwykłych dżentelmenów drużyna, która miała wejść do lwiej paszczy, wydrzeć owemu lwu kły i rozsadzić go od środka. Dragosani, Evening, Emerick, Armin, Kazmir, Samir, Nawaar i Torstein przeszli przez bramę. Kiedy to zrobili, para Orksteinów zamknęła za nimi drzwi. Sala w której się znaleźli była duża. Miała kilkanaście metrów wysokości i conajmniej dwa razy tyle długości. Była też szeroka. Było w niej znacznie ciemniej niż w poprzednich, lecz nie na tyle, by było to sporym utrudnieniem w walce. Sala była oświetlona wielkimi żyrandolami trzymanymi metalowymi łańcuchami. W środku czekała pokaźna liczba wrogów. Wyczulony słuch króla mógł też wychwycić jakieś bicie serca, gdzieś w pobliżu. Biło mocno, bardzo mocno.
- Kto by się spodziewał, że zajdziecie tak daleko... – mruknął ktoś, kto przewodził bandzie wrogów. Jakiś czarny mag.- Dobrze, że przyprowadziliście nam króla. Oczywiście możecie do naszego mistrza przystąpić... ale nawet jeśli odrzucicie ofertę, to i tak do nas dołączycie... w innej formie – zaśmiał się.
Armia nieumarłych paskudztw była gotowa do walki.


6x szkielet
5x siepacz
3x kultysta
3x Orkstein
3x Orkstein oficer
1x uczeń lisza

//Szkielete uzbrojone są w stalowe miecze i topory.

Kazmir MacBrewmann:
- Zamknij morde chuju! Krzyknął krasnolud, nie wzruszony widokiem. Stojący z tyłu po prawej. Trzymaną kuszę trzymał gotową do strzału. No i strzelił. W łeb kultysty przy uczniu lisza. Pocisk posłał go prosto do piekła.


6x szkielet
5x siepacz
2x kultysta
3x Orkstein
3x Orkstein oficer
1x uczeń lisza

Dragosani:
Dragosani parsknął, gdy usłyszał odpowiedź krasnoluda. Wpasowała się ona do sytuacji. Jak rzadko kiedy.
- Dlaczego więc wasz mistrz nie pokaże się tutaj osobiście? - zakpił wampir, stojąc w pozycji obronnej. - Czyżby się czegoś obawiał? Poddawanie się strachowi to oznaka słabości. - Mówiąc to przygotowywał się do rzucenia zaklęcia. Wykrzyczał więc nagle inkantację.
- Aresh! - Za cel mocy obrał sobie czarnego maga. Zakneblował go, uniemożliwiając mu rzucanie zaklęć. Szykując się do ataku mruknął jeszcze.
- I tutaj się zaczyna zabawa! - ruszył w wir walki.

6x szkielet
5x siepacz
2x kultysta
3x Orkstein
3x Orkstein oficer
1x uczeń lisza - Knebel na następny post

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej