Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
W drodze do Ombros
DarkModders:
- Z drugiej strony mogłaś to olać wtedy nic bym cie nie kosztował. - wymamrotał coś tam pod nosem. Poderwał się z krzesła, westchnął głęboko i podniósł z blatu biurka swój hełm, który założył na głowe. Zaraz też skierował swe kroki w stronę drzwi. Otworzył je dość ospale i czyniąc krok, zatrzymał się na progu.
- Bywaj zdrów. Ja już jakoś sobie z tym poradze.
To powiedziawszy opuścił jej gabinet.
Melkior Tacticus:
- Wróć, nie skończyliśmy. Vernon, herbatę zrób. Jej ton był nieznoszący sprzeciwu.
DarkModders:
- Kurwa, robi się ciekawie. - powiedział zatrzymując się w progu. Leniwie odwrócił się i podążył z powrotem do krzesła stojącego przy biurku. Ciekawe, co teraz chciała od niego. Usiadł więc i drapiąc się po czole zwrócił się do kobiety.
- Więc, o co dalej chodzi?
Melkior Tacticus:
- O rekompesate za moje straty. Co mi zaproponujesz?
DarkModders:
Jaszczur ponownie usiadł. To nie był prosty temat, jak się tak mogło zdawać. Rekompensata według Celi mogła wynosić bajońskie sumy, na które nigdy go by nie było go nigdy stać. Musiał się przez chwile zastanowić. Co jej zaproponować? Hmm...
- Połowa skradzionych łupów przez tych łotrów i udziały w sprzedaży pszenicy z Giethoornu. Na chwile obecną na wiele mnie nie stać. Na dodatek musze jeszcze skombinować statek, a to też kosztuje.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej