Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Niewiasta i dwóch wojaków

<< < (3/9) > >>

Olga:
Olga szła obok chłopca, trzymała się blisko, żeby go nie zgubić. Z drugiej strony rozglądała się, żeby nie zgubić siebie. Próbowała zapamiętać drogę jaką przeszli, szczególnie jeśli wchodziliby w ciemne uliczki.
Zastanawiała się jak może wyglądać królowa, o której mówił mauren. Czy jest młoda? A może to jednak ktoś dorosły. Olga zaczynała się niepokoić i przez myśl jej przeszło, że może chłopiec jest kimś w rodzaju przynęty, która ma ją zaprowadzić w miejsce, z którego nie zdoła uciec ani zawołać po pomoc.

Kendes z śniącego ognia:
O zgubieniu się mowy nie było, gdyż po piętnastu minutach spokojnego spaceru w milczeniu dotarliście pod docelowy dom. Domostwo to nie wyróżniało się od innych budynków obok, ot tak niezbyt duży szary budynek, ale nie należ oceniać książki po okładce sądząc po wymowie oraz nastawieniu chłopca można było stwierdzić że w środku na pewno znajduję się coś ciekawego i niezwykłego. - To tutaj. powiedział mauren stojąc przed drzwiami do domku, podszedł do nich nieco bliżej i zapukał trzykrotnie piąsteczką oczekując odpowiedzi.

//Jak go chciałaś o coś go zapytać podczas drogi to przepraszam, ale chcę dobić szybciej do ważniejszych rzeczy, i tak ta wyprawa zajmie pewnie 10+ stron, a okazji do wygadywania się będę ci podrzucał co krok <ignorant>.

Olga:
Poddenerwowanie nie opuściło dziewczyny, gdy chłopak podszedł do niepozornego domu. Chyba właśnie to, że nic go nie wyróżniało pobudzało wyobraźnie Olgi, która zaczęła wymyślać sobie coraz gorsze scenariusze. Jednak starała się odrzucić te nie mające podstaw myśli i uspokoić. Ustała obok chłopaka i czekała, aż ktoś im otworzy.
-Dużo osób tutaj mieszka?- zapytała lekkim tonem.

Kendes z śniącego ognia:
Chłopiec zwrócił twarz ku Oldze by odpowiedzieć na to pytanie -  Trzy, czasem cztery. Odpowiedź pozbawiona była całkowicie jego rycerskiego charakteru, rzekł sucho i szybko. Tuż po odpowiedzi drzwi do domu zostały otwarte przez czterech napalonych maurenów młodą dziewczynkę maurenke - ekwipunku zapomniałeś? Co to za kobieta? Dziewczynka stała plecami do otwartych drzwi zostawiając dość dużo miejsca by można było swobodnie wejść do środka. - Owszem nie zajmie mi to dużo czasu, a ta kobieta to moja towarzyszka, na czas wyprawy. Po tych słowach wszedł do środka, dziewczyna natomiast patrzyła na Olgę wzrokiem sugerującym wstąpienie do środka.

Olga:
Widząc młodą dziewczynkę Olga uniosła zdziwiona brew. Nie spodziewała się spotkać samych dzieci, chociaż z drugiej strony...
-Mieszkacie tutaj sami?- zapytała wchodząc.
Rozejrzała się dookoła próbując wypatrzeć jak najwięcej. Chciała się dowiedzieć kto może zamieszkiwać ten dom.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej