Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina
Melkior Tacticus:
- 100 pierdolonych beczek rumu, zginąłem przez to gówno i straciłem połowe ludzi. Musicie spalić wrak, i ładunek.
Marduk Draven:
- Kurwa mać - zaklął rycerz. - Miałem ten cholerny ładunek komuś dostarczyć... - dodał. - No ale trudno. Jestem przede wszystkim sługą Zartata. Przyda się dużo oleju. Rum też może się przydać do zwiększenia siły ognia.
Melkior Tacticus:
Wole ducha spełniono z wielkim smutkiem. Z jeszcze większym wracano na statek, patrząc na wielkie ognisko podsycane przez rum. Dużo rumu. Po powrocie na pokład i opowiedzeniu smutnej historii wznowiono wyprawe.
Marduk Draven:
Gdy tak płynęli, mściciel zagadał do Melkiora.
- To teraz jak daleko do drugiego celu?
Kazmir MacBrewmann:
- Nie tak daleko, dopływamy do Nardeii, to moje ziemie a stamtąd już jakieś dwa dni drogi. Licząc postój w Karaz Kazmir. Statek powoli wpływał do portu w niedużej osadzie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej