Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina
Kazmir MacBrewmann:
Nazwa wyprawy: Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina
Prowadzący wyprawę: Kazmir MacBrewmann
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Musk
Uczestnicy wyprawy: Kazmir, Marduk, Pelikaner, Ashog, Melkior, Mirzak, Themo (i pewnie inni)
Kazmir oczekiwał na członków wyprawy w porcie Atusel, przy swej krypie. Było już ciemno.
Pelikaner ibn Atakur:
Pelikaner wszedł do portu bardzo wesół. Nikt go nie okradł. To już coś. Zauważył statek a przed nim śmiesznie niską kreaturkę. To był Kazmir. Podszedł do niego i się przywitał.
-Witaj Kazmirze, co u ciebie słychać?
//poprawisz moje imię w uczestnikach?
Marduk Draven:
Było astas, lecz noc nie była wybitnie ciepła, ani też mroźna. Ot, letnia, idealna do noszenia się po rycersku - w pełnej zbroi płytowej. Jadąc stępa, święty mściciel miał wolną drogę, ludzie ustępowali z drogi. Powodem tego był fakt, że postanowił odsłonić symbol Bractwa ÂŚwitu jaki znajdował się na jego tunice, którą jak zwykle miał zarzuconą na zbroję. Jedynie pas z mieczem ją przysłaniał, acz nieznacznie. Klacz zaś wyglądała niczym chodząca zbrojownia - nie dość, że cały niemal w ladrze, to przy jukach miał kuszę, zapas bełtów z żelaza i srebra, dwa młoty - z czarnej rudy i żelaza, oraz miecz półtoraręczny z czystego srebra. Ten ostatni mógł być wielce użyteczny. Zajechawszy do portu, Marduk wypatrzył(z trudem) ciemnego jak noc maurena i niskiego krasnoluda. Podjechał. Zgrabnie przerzucił jedną z nóg nad zadem konia i zeskoczył na ziemię. Lewą ręką trzymał wodze klaczy, choć nie musiał, bo była mu wierna i posłuszna. Odrzucił kaptur. Hełm miał przy pasie.
- Witam.- zagaił. Podał dłoń Pelikanerowi i Kaziowi.- Kazmirze, znajdzie się dla Ziri, to jest mej klaczy miejsce? Rad by też był, gdybyśmy mogli po drodze zahaczyć o perłową zatokę. Mam tam pewną sprawę.
Kazmir MacBrewmann:
- Witajcie, niestety to mała jednostka i koń tu nie wejdzie. Chyba że... ile masz przy sobie grzywien?
Marduk Draven:
- Z kilka tysięcy mam.- odrzekł- Między jeden a dziesięć dokładniej rzecz ujmując. A co? Ile chcesz?- dodał. Odpalił skręta. Podsunął zebranym paczkę, gdyby któryś chciał się poczęstować.
//Zostaje 27 zapałek i 10 skrętów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej