Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina
Melkior Tacticus:
- Proponuję spółkę, każdy da dwa tysiące grzywien. Bryg zarejestrujemy na mnie, ale ty i Kazmir będziecie mieli udział w łupach do czasu aż zwróci wam się 150% wkładu.
Kazmir MacBrewmann:
- Mówią też że Marant jest płaski, oparty o grzbiety czterech słoni, stojących na grzbiecie żółwia morskiego A'Thuina. Odebrał fajkę i pociągnął macha. - Wchodze w to ale chce to na piśmie
TheMo:
W porcie pojawił się też Themo. Razem z sambirem. Pieszo. No bo nie może być, wierzchem na kocie? A łajba Kazika zbyt mała, żeby pomieścić tam ładunki nie-parzystokopytne.
-No salute. O czym taka debata?
Rzucił na przywitanie jakąś zagraniczną wersją dzień dobry. Rozejrzał się po przybyłych. Tłumów nie było, ale to w sumie dobrze, bo mniej osób do podziału łupów. Rozejrzał się też jego sambir, którego zainteresowała papużka. Właściciel położył mu dłoń na karku, by drapieżnik nie zaczął nagle polowania.
Marduk Draven:
- Jestem za. Też na papierze.- odrzekł Marduk.- O, witaj Themo.- przywitał elekta, podając mu rękę.- Skręta miodowego?
Kazmir MacBrewmann:
- Cześć Themo, a robymy ynteres. Składamy się tu we trzech na zakup brygu, w zamian za udział w łupach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej