Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Na zachodzie bez zmian IV - Grobowiec Sterlinga von Hohensteina
Kazmir MacBrewmann:
- Bo za sześć tysięcy grzywien można by kupić bryg. Podziękował za skręty, wyjął fajkę i zapalił wciągając egzotyczny dym tytoniu z Chatal. Na jego prawym ramieniu wylądowała papuga.
- Meaneb to stara kurwa! Kra!
- Hehe, no a na bryg wsadzisz konie. I powiedz mi czego szukasz w Perłowej zatoce.
Marduk Draven:
- O. To ci się spodoba.- odrzekł. Zagadał do jakiegoś marynarza, polecając mu aby zaprowadził jego klacz do najlepiej przystosowanej dla niej części okrętu. W łapę dał mu trzy grzywny. Pociągnął ze skręta i puścił pachnący miodem dym.- Tyrr z Ekkerund chciałbym znalazł tam ładunek, jakim jest... uwaga... rum, Kaziu, płynne złoto piratów.- odpowiedział na pytanie.- O. Daj bucha, proszę. Skąd ten tytoń?- zapytał krasnoluda.
7711g - 3g = 7708g
Kazmir MacBrewmann:
Wytarł fajkę i podał rycerzowi. - Z Chatal, cytrusy. Rum powiadasz, ha. Założył ręce na piersi. - Znam tę historię aż za dobrze, i wiem że jest tam nie tylko rum. Możemy zahaczyć o Dun Wan i tamtejsze skarby.
Melkior Tacticus:
Nabrzeżem szedł Melkior, dzwoniąc nieco pancerzem i bronią. Trafił akurat na moment rozmowy o statkach.
- Cześć, nie uwierzycie co akurat mam. Pozwolenie na zakup brygu i fregaty...
Marduk Draven:
Marduk zaś wziął bucha z krasnoludzkiej fajki.
- O kurwa. Dobre.- pochwalił i oddał fajkę Kazmirowi.- Mawiają, ze są tam zjawy, więc jestem przygotowany.- dodał. Przyszedł też Melkior.- A piniądze?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej