Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
Obstawa szmuglerów
Gedran:
Ominął jakże pusty plac targowy, po kilku minutach drogi przeszedł przez bramę miasta. Po przejściu kilu kilometrów, mężczyzna postanowił, przebiegnąć kilka kilometrów truchtem, w celu przyspieszenie wędrówki. I tak biegł i biegł.
Melkior Tacticus:
Gdy tylko zbliżył się do bramy, niosąc zawiniątko, strażnik (z tych nadgorliwych) zawołał.
- E! Ty! Stój! Co tam masz? Spytał podchodząc z drugim strażnikiem.
Gedran:
Chuj cię to obchodzi. Ciekawe co te wieprze chcą? - pomyślał.
- Ehm... róże rośliny od alchemika. A co? - rzekł i popatrzył na strażnika, który mu zawraca głowę.
Melkior Tacticus:
- Od którego. Pokaż, Stasiu miej go na muszce. Drugi strażnim mieżył do ciebie z kuszy.
Gedran:
- Od Jeremiasza. Trzymaj łapy przy sobie, ta paczka roślin jest więcej warta, niż twoje marne życie, kapujesz!? - rzekł donośnym głosem do strażnika, który zadawał głupie pytania, potem skierował wzrok na tego z kuszą.
- Odłóż to! - rzekł, trzymając prawą rękę na rękojeści miecza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej