Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Obstawa szmuglerów

(1/18) > >>

Gedran:
Nazwa wyprawy: Obstawa szmuglerów
Prowadzący wyprawę: Yarpen aep Thor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Zezwolenie prowadzącego
Uczestnicy wyprawy: Gedran

- Dobra zajmę się tym. I nim się obejrzysz, znów będziesz sobie palił swoje cygarko. Bywaj.
Gedran, po zakończeniu rozmowy z krasnoludem, spokojnym krokiem, skierował się w stronę wyjścia z klitki. Chwycił za klamkę drzwi i wyszedł. Udał się w stronę głównej bramy Bastardo, rozglądając się po okolicznym zamku. Po nie długim czasie przeszedł, przez bramę i wyruszył w stronę portowego miasta.

Melkior Tacticus:
Szedłeś w stronę Atusel, sam, pieszo, jakieś 100km. No ale szedłeś.

Gedran:
Po przebyciu, kilku tysięcy metrów, Gedran postanowił, pobiec truchtem. Przebieg, kilka kilometrów, a następnie, gdy się zmęczył, przystanął na chwile, by sobie dychnąć, po czym po kilku minutach ruszył dalej. Szedł tak i szedł, aż w końcu zaczęło się ściemniać, więc przystanął i rozglądał się za jakimś dobrym miejscem na spanie. Zobaczył piękne kwitnące drzewo, toteż ruszył w jego stronę. Gdy stał już koło drzewa, klapnął sobie, wyciągnął broń z pochwy, położył na kolanach i następnie oprał głowę o mień drzewa i usnął. Gdy tylko wzeszło słonce, mężczyzna obudził się. Wyciągnął z torby, kilka kawałków suszonego mięsa, a następnie je zjadł. Schował broń do pochwy, wstał i ruszył dalej. I tak szedł i szedł i szedł, aż ostatecznie, znalazł się pod miastem Atusel. Przeszedł przez bramę i udał się w stronę portu. Idąc tak dzielnicą portową, jeszcze było słychać wieczorne, wrzaski sprzedawców wołających:
- ÂŚwieże ryby! ÂŚwieże ryby! Kupujcie puki świeże!
Mężczyzna jednak nie miał zamiaru kupować ryb, więc przyspieszył i ruszył dalej, pozostawiając sprzedawców daleko w tyle.

Melkior Tacticus:
Problem w tym że Gedran miał halucynacje. Po tym jak przeszedł 30km owszem, zobaczył drzewo. Nawet przy nim usnął. Tyle że nie miał przy sobie jedzenia. Gdy się rano ocknął ujrzał w oddali jakąś wieś.

//Trochu cię poniosło

Gedran:
Wstał, schował broń do pochwy, rozciągnął się, ziewnął i:
Co kurwa jest!? ÂŚniło mi się ze jestem w mieście!? Ciekawe, po czym się takie cholerstwo wzięło, czyżby to od zmęczenia? - pomyślał, a następnie ruszył w stronę wioski.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej