Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
I tylko wiatr
Marduk Draven:
Marduk podziękował karczmarzowi i upił łyk piwa. Otarł pianę. Mogłoby być lepsze, no ale cóż...
- Dobra, dopijemy i ruszamy. Nie dajmy zjawom czekać!
Melkior Tacticus:
Karczmarz przyniósł kolejne zamówienie.
Marduk Draven:
- Mam też zapałki i runę heshar. Ciała zjaw trzeba posypać solą i podpalić. Ze zjawami można też spróbować się dogadać, znaleźć przedmiot trzymający je na tym świecie. Nauczył mnie tego król.- marszałek wziął kolejny łyk piwa. Stukał chwilę palcami w blat stołu, po czym zagaił maurena.- Ufam Samirze, że wiesz, iż tylko żelazo oraz magia potrafią zranić formę astralną zjawy?
Samir:
- Jestem świadom, ale przyznam że moje doświadczenie w walce ze zjawami jest dość nikłe - powiedział szczerze mauren i upił łyk wódki ze szklanki - Mam kołczan żelaznych bełtów, także mogę wam zapewnić wsparcie z dystansu, ale wręcz nie powalczę ze zjawą, wszystko co mam jest wykute ze stali. Dziwne w sumie że stal na ducha nie działa, wszak to też jest w zdecydowanej mierze żelazo, z drobną domieszką węgla tylko - Samir wyciągnął jeden nóż i mimowolnie sprawdził kciukiem ostrze - Dziwne to zaiste. Na magii się nie wyznaję, także tak to wygląda.
Marduk Draven:
- Mogę ci też pożyczyć runy. Można ich użyć raz na dobę a ich magia zrani zjawy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej