Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Tajemnica sadu

<< < (7/13) > >>

Nawaar:
Mauren nie zamierzał przechodzić przez płot, by szukać w śniegu śladów. Jednak znał już kierunek, z którego przychodziło stworzenie zatem wystarczyło się zaczaić i pochwycić lub zabić stwora, o ile się uda. Teraz mając jeszcze czas poszedł do właściciela sadu mając trochę informacji.

Longinus Podbipięta:
No a właściciel czekał w domku, przy kominku.

Nawaar:
Nawaar zastał Bielika w domu, gdzie grzał swoje kości. Syn pustyni również usiadł, by powiedzieć co udało mu się odszukać. - Mam kilka nowinek. W piwniczce znalazłem uszkodzoną skrzynię pazurami, które dziwnie przypominają ludzkie do tego wokół sadu znalazłem uszkodzony płot i pewnie, przez dziurę się dostaje na teren sadu, ale żeby szukać dalej jakiś dziur czy innych nor zrobiła się po prostu za ciemno i zimno. Ciekaw był teraz reakcji człowieka i może powie coś jeszcze ciekawego na temat sprawy.

Longinus Podbipięta:
- Hmmm. Ciekawe. To by wskazywało na to, że to nie mój tfu somsiad kradnie...- odpowiedział.- Muszę pana zmartwić. Będziesz pan musiał właśnie pilnować tej piwniczki w nocy. Tylko nie bezpośrednio przy niej!

Nawaar:
Nawaar myślał, że nie przekona starca do swojej racji i ów człowiek będziesz szedł w zaparte, że sąsiad kradnie mu jabłka. Mauren nawet poczuł ulgę, że nie będzie musiał się tłumaczyć i szukać innych dowodów winy! Jednak teraz trzeba będzie złapać, tudzież zabić bestię, by wszystko się skończyło. - Zdałem sobie z tego sprawę już wcześniej, że trzeba będzie przypilnować włazu do piwniczki zatem tak zrobię, bo chce doprowadzić to do końca i słusznie pan stwierdził, że nie ma sensu stać zaraz obok, ale czy wie pan gdzie mogę się dobrze skryć, pozostając niezauważonym? Bielik jako właściciel wskaże ciemnoskóremu jakąś kryjówkę. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej