Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

Kwiaty na mogile

<< < (15/20) > >>

Aeger Tymon:
- Kilka słów wyjaśnienia?

Marduk Draven:
- Nasz mistrz, Thelyron był niegdyś potężnym magiem.- zaprowadził cię do trumny. Leżał w niej kościotrup ubrany w bogatą, czarną, wyszywaną złotymi nićmi, długą szatę.- Badał i szukał sposoby na nieśmiertelność, lecz umarł na zawał serca, zanim mógł się z nami podzielić. Zostały jego zapiski, z których dowiedzieliśmy się jak odprawić rytuał. Mistrz, jako duch objaśnił nam przy tym wszystko. Widzisz te kolumny?- wskazał jedną z nich.- W czasie burzy mają one wysunąć potężne piorunołapacze,które poskromią moc błyskawic, odbijając je do siebie nawzajem, po czym tak wzmocnioną skierują miedzianymi drutami do trumny mistrza. Wtedy ja wypowiem inkantację a prąd zmieni się w życiodajną magię, która pozwoli duchowi mistrza ożywić truchło. Potrzeba nam tylko ostatniej osoby do pociągnięcia ostatniej dźwigni. Mistrz Thelyron sowicie cię wynagrodzi, ba może podzieli się swoją wiedzą, jeśli pomożesz wrócić mu do ciała.

Aeger Tymon:
Aeger przyjrzał się wszystkiemu wokół, bacznie badając każdy element układanki. Widział miedziane druty, widział dźwignie i kolumny. Zerknął na grubość drutów, co by mieć pewność, czy się nie stopią pod wyładowaniem elektrycznym w postaci pioruna. Rzucił okiem na trumnę, by mieć pewność, że jak prąd przepłynie tak daleko, to nie porazi i ich wszystkich, zabijając dwóch żywych uczestników eksperymentu, by dołączyli do reszty szkieletów. Uważnie zbadał dźwignie, za które mieli pociągnąć. Nie miały w sobie metalowych elementów, które mogłyby przysporzyć nieprzyjemnej śmierci jemu samemu, jak suche było drewno? Mając w sobie wilgoć, mogło eksplodować w bezpośredniej bliskości tak potężnego wyładowania zjonizowanych gazów. Nie chciał tego.
- Jakie zadanie mają dźwignie? Co się stanie, jak za nie pociągniemy? - dopytał, wskazując na jedną z nich.
Już nawet nie zadawał sobie trudu, by zrozumieć to, jak prąd elektryczny ma przywrócić do życia szkielet. Słyszał o przypadkach, kiedy jakieś mocne wyładowanie zatrzymywało serce żyjącej istoty, albo przywracało do normalnej pracy serce, które właśnie migotało, mając zaraz stanąć. Witalici i wyspecjalizowani w leczeniu magowie potrafili robić takie rzeczy, lecz zawsze odbywało się to na żywej tkance, nigdy chyba na zmurszałym, wysuszonym, gładkim szkielecie.

Marduk Draven:
Przy inspekcji drutów okazały się one grubymi splotami wielu pomniejszych drutów. Drewno zaś okazało się suchą dębiną, zebraną już pewnie jakiś czas temu.
- Jak mówiłem, wysuną one piorunołapacze - duże kosntrukcje z miedzi, które będą odbijać od siebie wyładowanie, po czym je doprowadzą do tych drutów, a z nich do trumny. Wtedy ja zaklęciem mistrza Thelyrona przemienię je w życiodajną energię. Potem zaś mistrz będzie mógł wejść w swój szkielet i go kontrolować.- odpowiedział grabarz - mag.- Potem mistrz już dzięki swej wiedzy i mocy odtworzy tkanki.- dodał.- Zajmij pozycję przy północno-zachodniej dźwigni.- wskazał ją palcem. Inne szkielety stanęły odpowiednio przy południowo-wschodniej i zachodniej.- Teraz jest burza. Idealny czas!

Aeger Tymon:
- Aha, rozumiem... - powiedział Aeger, chociaż zupełnie nie widział tego wszystkiego. Odbijanie piorunów? Piorunów nie da się odbić, wiedział to bardzo dobrze. Może szalonemu grabarzowi chodziło o coś innego, tylko się przejęzyczył, dwa razy z rzędu. Tak, na pewno tak się stało. Podszedł do owej dźwigni, położył na niej dłoń, kiwnął głową, jakby przytakiwał rozmówcy, przyjmując do siebie jego argumenty w jakiejś dyskusji.
- Jakie mamy dopuszczalne opóźnienia w pociągnięciu za dźwignię? Bo wiesz, tak się zastanawiam, skoro prąd ma przepłynąć przez cztery piorunołapacze, jak je zgrabnie nazwałeś, to pewnie ma to się stać jednocześnie, prawda? Domyślam się również, że napięcie i natężenie pioruna musi być specjalnie osłabione przez właśnie cztery przewody, a nie przez, broń Cię Ellmorze!, przez jeden, bo by to mistrza zabiło? Znaczy, wybacz - zmitygował się, unosząc w obronnym geście wolną dłoń, która nie była na dźwigni [/i]- on już nie żyje, wiem. Ale, no rozumiesz. Bo wiesz, że cztery nisko umieszczone nad ziemią metalowe konstrukcje są mniej efektywne niż jedna duża? Tak tylko pytam... [/i] - dodał na koniec, próbując zagwizdać. Przypomniał sobie wtedy właśnie, że jest kiepski w gwizdaniu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej